wtorek, 7 czerwca 2016

♥26 - Recenzja: "Rywalki" - Kiera Cass

Hej kochani!
Dziś przychodzę do Was z nową recenzją. Długo zastanawiałam się, jaką książkę zrecenzować, ale w końcu wybrałam właśnie tą, ponieważ całkowicie skradła moje serce.

Przyznam szczerze że przy wyborze książki, sugerowałam się okładką. Nigdy wcześniej nie znałam tej książki, nie wiedziałam nawet o czym jest. Kiedy tylko ujrzałam tą cudowną, magiczną okładkę, stwierdziłam że po prostu muszę ją mieć bez względu na wszystko.


Dla trzydziestu pięciu dziewcząt Eliminacje są szansą ich życia. To dzięki nim mają szansę uciec z ponurej rzeczywistości. Ze świata, w którym panują kastowe podziały, wprost do pałacu, w którym będą spełniane ich życzenia. Z miejsca, gdzie głód i choroby są na porządku dziennym, do krainy jedwabi i klejnotów. Celem Eliminacji jest wyłonienie żony dla czarującego i przystojnego księcia Maxona.
Każda dziewczyna marzy o tym, by zostać Wybraną. Każda poza Americą Singer.
Dla Ameriki Eliminacje to koszmar. Oznacza konieczność rozstania z Aspenem – jej sekretną miłością i opuszczenie domu. A wszystko tylko po to, by wziąć udział w morderczym wyścigu o koronę, której wcale nie pragnie.
Jednak gdy spotyka Maxona, który naprawdę przypomina księcia z bajki, America zaczyna zadawać sobie pytanie, czy naprawdę chce za wszelką cenę opuścić pałac. Być może życie o jakim marzyła wcale nie jest lepsze niż to, którego nawet nie chciała sobie wyobrazić…


Książka opowiada o Americe Singer, szesnastoletniej dziewczynie mieszkającej Północną Karolinę. Panuje tam podział na osiem klas, które świadczą o zamożności każdego człowieka (1 - rodzina królewska, 8 - bezdomni). Główna bohaterka jest piątką. Pewnego dnia, królestwo Illei ogłasza Eliminacje, których celem jest wybór nowej żony przez księcia - Maxon'a Schreave. Do konkursu ma prawo zgłosić się każda dziewczyna, jednak do czołówki zostanie przyjętych jedynie 36 kandydatek. America w ogóle nie myślała o tym, aby zgłosić się do jakichkolwiek eliminacji, jednak po długiej namowie przez jej największą miłość - Aspena, który jest siódemką i nie może zapewnić swojej wybrance dobrego i bogatego życia, dziewczyna postanawia spróbować się do nich zgłosić. Ku jej zaskoczeniu, po pewnym czasie otrzymuje list, oświadczający że została jedną z 36 dziewczyn, które stoczą walkę o koronę. America, z wielkim żalem i niechęcią zamieszkuje królewski pałac. W przeciwieństwie do swoich rywalek, jest bardzo buntownicza i potrafi postawić na swoim, nawet podczas stosunków z samym księciem. Tymi właśnie cechami, dziewczyna coraz bardziej przykuwa uwagę Maxon'a...

Uważam, że jest to jedna z najlepszych książek jakie czytałam. Cała historia jest niesamowicie ciekawa i w ogóle nie brakuje w niej akcji. Jeżeli chodzi o główną bohaterkę - czasem działała mi na nerwy, przez swój czasem przesadnie radykalny charakter, aczkolwiek z czasem zdążyłam ją polubić, a jej buntowniczość stopniowo się ulatniała.
Myślę, że bardzo warto przeczytać tę książkę. Przy okazji można też podziwiać jej niesamowitą okładkę ;)

Moja ocena: 9/10
~Avellime

34 komentarze:

  1. Historia mnie nie przyciąga, jednak okładka jest obłędna;)

    OdpowiedzUsuń
  2. A mnie w przeciwności do koleżanki bardzo pociąga ta historia :) Ale jeżeli chodzi o okładkę to zdanie mamy podobne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam tą książkę rok temu i podobała mi się równie bardzo jak tobie! Drugi tom niestety był gorszy :/
    onlybooks-jdb.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, drugi tom był troszkę gorszy... na szczęście nie zniechęciło mnie to i przeczytałam trzeci, który był równie dobry jak pierwszy ;)

      Usuń
  4. Ostatnio nie mam czasu nawet czytać :( Ale planuje się wybrać do empiku i zakupić coś porządnego, może akurat to :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. W takim razie owocnych zakupów życzę :) A książkę jak najbardziej polecam.

      Usuń
  5. Nie czytałam tej książki, nawet nie wiedziałam o jej istnieniu :P Może kiedyś po nią sięgnę, na razie jednak moje czytelnicza lista jest tak długa, że na pewno prędko to nie nastąpi :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doskonale wiem o co chodzi :)
      Mogłabym bez końca zliczać książki, które chciałabym w najbliższym czasie przeczytać. Może kiedyś uda Ci się przeczytać tą książkę, według mnie na prawdę warto ;)

      Usuń
  6. Trochę już słyszałam o tej książce. Zastanawiam się nad jej zakupem, gdyż nie wiem czy mi przypadnie do gustu. Z Twojej recenzji wynika, że to gatunek fantasy połączony z romansem. Dobrze mi się wydaję? Ogólnie okładka książki jest jedną z lepszych jakie widziałam. Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, gatunek to fantasy i romans. Strzeliłaś w dziesiątkę :)
      Również pozdrawiam i polecam tą książkę z całego serca ;)

      Usuń
  7. Hmm.. fantasy i romans? Lubie takie połączenia. Czy dobrze mi się wydaje, ze to cos lekkiego, łatwego, co łagodnie zrelaksuje?

    Ładnie tu u Ciebie, zostaję na dłużej i obiecuję zaglądać regularnie. Zapraszam też do mnie. :)
    http://draqilka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo! Chętne zaglądnę na Twojego bloga :)
      Nie do końca jest to lekka i relaksująca książka, zdarzają się momenty trzymające w napięciu ;)

      Usuń
  8. Cała seria posiada jedne z najpiękniejszych okładek, jakie w życiu widziałam, nimi po prostu nie da się nie zachwycać! Czytałam na razie tylko Rywalki i Elitę, ale już nie mogę się doczekac, aż zabiorę się za Jedyną i poznam zakończenie historii Americi oraz Maxona, bo uwielbiam tę dwójkę!

    Serdecznie zapraszam!
    Books by Geek Girl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również bardzo lubię Americę i Maxona. Zachęcam do przeczytania trzeciej części, jest ona chyba moją ulubioną ;)

      Usuń
  9. nie czytałam ale spotkałm się z wieloma fajnymi opiniami na jej temat :D


    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com Odpowiadam na każdą obserwacje i propozycje wejść w linki :)

    OdpowiedzUsuń
  10. "Rywalki" to świetna książka, a do tego jeszcze te cudowne okładki! *_*
    Jak na razie skończyłam serię na Następczyni, ale jestem ciekawa dalszych losów Americi i Maxona ^^
    Pozdrawiam ~ Bacha
    dostatniejstrony.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Historia, którą opisałaś, przypomina mi Igrzyska Śmierci. Lubię tę książkę, ale nie lubièjej podróbek. Charakter tej dziewczyny też mnie nie przekonuje. Znając literaturę młodzieźową to jest bezczelna i chamska, a ten książę myśli, że jest fajna. Nienawidzę takich bohaterek, dlatego nie przeczytam tej książki.
    _____________
    pisane-atramentem.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie ta książka w przeciwieństwie do Igrzysk Śmierci bardzo się podoba. Cóż, każdy ma swoje zdanie ;)

      Usuń
  12. Rywalki to książka, która jest dla mnie wielką zagadką. Śliczna okładka to fakt, ale według mnie treść jest bardzo podobna do Igrzysk, a czytanie takiej podróbki było męczące bardzo. :/ Bardzo zawiodłam się na Elicie, ponieważ nienawidzę trójkątów.
    Buziaki,
    StormWind z bloga cudowneksiazki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Lektura jeszcze przeze mną, ale kieruję się podobnym wyborem do Twojego. Okładka jest absolutnie przepiękna! Zawsze, gdy gdzieś ją widzę, to cieszę oko. Oby więcej takich. Wierzę, że również fabuła należy do ciekawych. Pozdrawiam! :)

    www.majuskula.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Czytałam tą pozycję i mam mieszane uczucia :) Z jednej strony mi się podobała, ale z drugiej nie była jakoś specjalnie wyróżniająca się. W przyszłości na pewno sięgnę po kolejny tom - może bardziej mnie wciągnie. Obserwuję :)
    Justyna z livingbooksx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie czytałam, ale po przeczytaniu wpisu trochę podchodzi mi pod Kopciuszka, bal, szukanie wybranki - mimo wszystko z czystą chęcią zwiełabym się za przeczytanie:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Kolorystycznie okładka rzeczywiście prezentuje się bardzo ładnie, ale kojarzy mi się z pustymi księżniczkami rodem z Disneya :D
    Chociaż fabula książki wyraźnie temu przeczy. Może kiedyś po nią sięgnę.
    Dodaję bloga do obserwowanych.
    https://tamczytam.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Rywalki - kocham i uwielbiam.
    A okładka jest przecudna.

    Pozdrawiam,
    -A

    OdpowiedzUsuń
  18. Książek nie czytam, ale zapachy muszą być cudowne! Dodaj gażet ''obserwatorzy'', bo nie chcę żeby przepadł mi taki świetny blog! Mój blog-KLIK

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jejku, dziękuję! Grzebałam trochę w układzie strony i musiałam przypadkowo usunąć przycisk. Już naprawione ;)

      Usuń
  19. świetny post <3
    http://poziomka1.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. Czytałam i nie mogłam sie nadziwić faktem, że ksiazka jest pod względem fabuły prosta, a w tej prostacie wciągnęła mnie na caly wieczór! Lekka lektura. Czytałam recenzję dalszych części, ale sama nie przeczytałam może kiedyś 😏

    OdpowiedzUsuń
  21. Uwielbiam serię Rywalki. Przyznam się, ze to pierwsza książka, która wybrałam po okładce. Ale cieszę się bo jej wnętrze jest równie wspaniałe. Co do głównej bochaterki to czasami miałam ochotę ja udusić. Ale na szczęście z biegiem czasu coraz mniej mnie irytowala. :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Też kupiłam ją ze względu na okładkę, która jest obłędna :) Książka mi się podobała, nie było to arcydzieło, ale jako lekka młodzieżówka, jak najbardziej. Nie czytałam jeszcze kolejnych części i nie mogę się doczekać! :)
    Pozdrawiam ciepło
    Dominika z booksofsouls.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja też się skusiłam okładką xD
    Rywalki i ogólnie cała Selekcja należy do jednych z moich ulubionych książek i już się nie mogę doczekać, gdy sięgnę po Koronę *o* Ten bajkowy klimat jest super! *_*

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz - niezwykle motywują mnie one do dalszego pisania ♥
Nie zapomnijcie o zostawieniu linku do Waszych blogów, z chęcią na wszystkie zaglądam ;)

Post Ads (Documentation Required)

Author Info (Documentation Required)