Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Książki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Książki. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 8 grudnia 2016

♥68 - Recenzja: "Skaza" - Cecelia Ahern

Hej kochani!
W dzisiejszym poście chciałabym podzielić się z Wami moją opinią na temat "Skazy" autorstwa Cecelii Ahern, czyli autorki światowych bestsellerów takich jak "Love, Rosie" czy "PS. Kocham Cię". Jak autorka poradziła sobie z światem fantastyki? Tego dowiecie się, czytając dalej ;)


Tytuł: Skaza
Autor: Cecelia Ahern
Ilość stron: 450
Wydawnictwo: Akurat


Wyobraźcie sobie świat pozbawiony wolności, w którym obowiązywałby całkowity zakaz współczucia czy pomocy innym. Ludzi, którzy w obawie przed okrutnymi reformami rządu żyją w ciągłym lęku i obawie przed niesprawiedliwą, okrutną karą i odrzuceniem. Właśnie takie życie prowadzi siedemnastoletnia Celestine. Zwykła, nie wyróżniająca się z tłumu nastolatka posiadająca wielu przyjaciół i wspaniałe stopnie w szkole. Żyje zgodnie z zasadami trybunału; idealność to jej główne motto życiowe, a osoby uważające inaczej unika, dyskryminuje i ośmiesza. Do czasu, kiedy przez przypadek sama staje się jedną z nich. Dopiero wtedy dostrzega niesprawiedliwość rządu i próbuje się jemu przeciwstawić oraz obalić. Czy jej plan zakończy się powodzeniem? Czy da sobie radę sama z tak wielkim wyzwaniem?

Zacznijmy od głównej bohaterki i zarazem narratorki opowieści. Odwaga, pewność siebie, upartość, uczciwość, współczucie, dzielność, spryt. Oto słowa najlepiej opisujące charakter Celestine. Dziewczyna prowadzi zawziętą walkę o sprawiedliwość, okazując przy tym charakter prawdziwej, nieposkromionej wojowniczki. Nie boi się porażki ani cierpienia. Dla niej cel jest najważniejszy i gotowa jest dokonać wszelkich starań aby go osiągnąć.
Bardzo polubiłam jej charakter oraz temperament. Celestine nie jest w żadnym stopniu przemądrzała, pyszna ani irytująca, mimo skłonnych do tego cech. Wręcz przeciwnie wydaje się być skromną osobą. Jestem więc pewna że jej osobowość przypadnie do gustu nie jednej osobie.
Bohaterowie drugoplanowi byli świetnie wykreowani i przedstawieni przez autorkę, co jest dla mnie bardzo ważnym elementem dobrej książki, dlatego uważam to za wielki plus.

Dlaczego sięgnęłam po tę książkę? Pewnie większości z was udało się kiedyś usłyszeć przypadkiem nazwisko Cecelii Ahern, tytuły napisanych przez nią książek lub chociażby ich ekranizacji. Ja swoją przygodę z poznawaniem dzieł autorki rozpoczęłam od tytułu "Love, Rosie", który przypadł mi do gustu na tyle, aby z wielką chęcią sięgnąć po kolejną opowieść C. Ahern.
Jak tylko dowiedziałam się o istnieniu "Skazy", od razu zapragnęłam mieć ją w swojej kolekcji.
Jeżeli macie ochotę na lekką, prostą młodzieżówkę, to zdecydowanie odradzam Wam tę książkę. Mimo, iż jest skierowana do młodzieży, porusza bardzo skomplikowane wątki, takie jak polityka czy dyskryminacja. Trzyma więc czytelnika w napięciu, oraz ma wielki wpływ na jego emocje. Zapewne każdy prawdziwy mól książkowy dzieli lektury na dwie kategorie; takie, które niesamowicie się dłużą i męczymy się czytając je, oraz takie, od których wprost nie możemy się oderwać, pragnąc poznać dalszy przebieg akcji. "Skaza" należy zdecydowanie do tej drugiej. Jestem oczarowana tą książką, lecz czuję pewien niedosyt... mam nadzieję że niebawem druga część ujrzy światło dzienne.

Moja ocena: 9/10

sobota, 19 listopada 2016

♥64 - Book Haul #2 + Unboxing

Hej kochani!
Dziś chciałabym przedstawić Wam moje nowe książkowe zdobycze i zarazem plany czytelnicze na najbliższy czas ;)
Zatem zapraszam Was na Book Haul wraz z Unboxingiem.



Tak prezentuje się nienaruszona paczka w całości:



 A oto jej zawartość:






Oto tytuły, na które zdecydowałam się składając zamówienie przez księgarnię internetową. Wybór był trudny, ponieważ aktualnie interesuje mnie bardzo dużo książek... Jest ich aż tyle, że nie wiem które najpierw zakupić i zacząć czytać :P
(Od lewej)

- "Korona" - Kiera Cass
 Jak już serię zaczęłam, to wypada ją skończyć. Tym bardziej że to już ostatni tom opowieści o naszej królewskiej rodzinie. Jeżeli czytaliście moją recenzję "Następczyni" to zapewne wiecie że niezbyt przypadła mi do gustu czwarta część. Zobaczymy zatem jak będzie z piątą.

- "Silver. Pierwsza księga snów" - Kerstin Gier
Czyli moja upragniona książka, na którą czaiłam się już przez dłuższy czas. Czyż jej okładka nie jest cudowna? Przy jej zakupie nie kierowałam się jednak okładką, tylko jej autorką. Ostatnio miałam okazję przeczytać "Czerwień Rubinu" autorstwa K. Gier i byłam tym tytułem zachwycona. Nareszcie mam "Silver" i już nie mogę się doczekać aż zacznę ją czytać.

- "Skaza" - Cecelia Ahern
- "Ucieczka w dzicz" - Erin Hunter
Zarówno "Skaza" jak i "Ucieczka w dzicz" były bardziej spontanicznym wyborem. Co mnie do nich zachęciło? W "Skazie" tak samo jak w przypadku " Silver" przekonała mnie Cecelia Ahern, autorka bestsellerowej "Love, Rosie" Jak więc nie mogłam sięgnąć po jej inną książkę, zawierającą w dodatku fantastykę?
W "Ucieczce w dzicz" zaintrygowała mnie główna postać tejże książki. Albowiem jest nią kot! Nigdy nie czytałam jeszcze książki w której głównym bohaterem było zwierzę, więc postanowiłam to zmienić. A że wielka ze mnie kociara, to wprost nie mogłam się powstrzymać ;)



Oprócz książek w paczce znalazłam również miły gratis w postaci dwóch zakładek do książki.



Do mojej kolekcji dołączyła również książka "Dziewczyna z dzielnicy cudów", którą wygrałam w losowaniu u Posredniczki. Serdecznie dziękuję ♥


------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Z wielką radością pragnę poinformować Was o mojej nowo założonej stronce na Facebooku!
Znajdziecie tam wszystkie aktualności i zapowiedzi najbliższych wpisów.
Serdecznie zapraszam ♥

----> [Klik] <----

czwartek, 17 listopada 2016

♥63 - Recenzja: "Wyśnione miejsca" - Brenna Yovanoff

Hej kochani!
Zapraszam Was na nową recenzję książki "Wyśnione miejsca" Brenny Yovanoff, którą ostatnio miałam w końcu okazję doczytać do końca. Dlaczego w końcu? Otóż czytanie jej zajęło mi 12 dni, co w moim przypadku jest dość długim czasem czytania jednej książki. Ostatnio nie mogłam znaleźć czasu na czytanie, stąd recenzja pojawia się trochę później niż przewidywałam.


Tytuł: "Wyśnione miejsca"
Autor: Brenna Yovanoff
Ilość stron: 360
Wydawnictwo: Moondrive
Historia opowiada o dwóch tajemniczych osobach, Waverly oraz Marshallu. Mimo zupełnie odmiennych charakterów i tego, że w rzeczywistym świecie nic nie wskazuje na to, aby rozwinęło się między nimi jakieś uczucie, jest jednak jedna rzecz która zdecydowanie ich łączy.
Mianowicie jest nią maskowanie się podczas kontaktu z innymi ludźmi. Dopiero gdy podczas ciemnej nocy spotykają się w snach, obydwoje ujawniają sobie nawzajem swoją własną osobowość.
Wówczas Waverly nie musi udawać popularnej i szczęśliwej dziewczyny, a Marshall szalonego imprezowicza uzależnionego od alkoholu i palenia. Kiedy nadchodzi okazja aby mogli spotkać się jedynie we dwoje, stają się niezwykle wrażliwymi osobami, które zamęczone codziennym kryciem swoich uczuć, nareszcie mogą w spokoju porozmawiać będąc przy okazji sobą. Czy niewinne iluzjonistyczne spotkania przerodzą się w coś więcej?

Główni bohaterowie zmagają się na co dzień z pewnymi problemami, które zdecydowanie utrudniają im życie. Zarówno Waverly jak i Marshall, starają się odnaleźć od nich ucieczkę. Waverly biega, wyładowując przy tym wszystkie swoje nerwy i emocje. Marshall zaś szuka pomocy w piciu alkoholu i paleniu papierosów.
Jeżeli chodzi o główne postacie, to całkiem przypadły mi one do gustu. Miejscami ich naiwność i niezależność staje się trochę irytująca, jednak ogółem nawet ich polubiłam.
Nie rozumiem też zachowania Waverly w stosunku do przyjaźni. Bowiem już na odległość widać, że jej rzekoma najlepsza przyjaciółka tylko i wyłącznie ją wykorzystuje, a ona i tak uparcie trzyma się u jej boku.
Marshall musi radzić sobie z jeszcze gorszymi problemami niż jego przyjaciółka. Ma podwójnie utrudnione zadanie, ponieważ z natury jest niezwykle wrażliwym i spokojnym człowiekiem. Głównymi cechami jego charakteru są wytrwałość i zaradność, ponieważ mimo wszystko stara się nad sobą panować.

Podsumowując - "Wyśnione miejsca" to tytuł który absolutnie nie zalicza się do zwykłych, prostych romansideł. Jest to historia opowiadająca o odrzuceniu, udawaniu zupełnie innej osoby od tej jaką się jest, w obawie przed dyskryminacją. W dość dużej mierze porusza też temat problemów współczesnej młodzieży. Autorka zdecydowała się na dość trudną tematykę, jednak uważam że bardzo dobrze sobie z nią poradziła, tworząc niebanalną, a zarazem bardzo ciekawą opowieść.

Moja ocena: 7,5/10

czwartek, 10 listopada 2016

♥62 - Recenzja: "Następczyni" - Kiera Cass

Hej kochani!
Ostatnio udało mi się w końcu nabyć i przeczytać "Następczyni", czyli czwartą część kultowej "Selekcji". Pierwsze trzy części wywarły na mnie bardzo przyjemne wrażenie, dlatego w czwartej pokładałam swoje największe nadzieje. Czy jednak słusznie?


Tytuł: "Następczyni"
Autor: Kiera Cass
Ilość stron: 360
Wydawnictwo: Jaguar
Akcja w "Następczyni" dzieje się dwadzieścia lat po ostatnich eliminacjach, w wyniku których America Singer została żoną Maxona Schreave, jednocześnie stając się nową królową Illei.
Kiedy ich pierwsze dziecko, jedyna córka i zarazem następczyni tronu, Eadlyn Schreave kończy osiemnaście lat, zgodnie z tradycją muszą rozpocząć się kolejne eliminacje.
Jednak tym razem, pierwszy raz w historii odbędą się one wraz z uczestnictwem mężczyzn.
Do pałacu przybywa trzydziestu pięciu kandydatów na męża dla księżniczki.
Eadlyn mimo uporu stara się rozwinąć relacje z każdym z uczestników, wraz z zbiegiem czasu coraz szczególniej szukając swojej prawdziwej miłości. Czy uda jej się jednak naprawdę zakochać?

Jeżeli czytaliście poprzednie części z serii, zapewne wiecie że ich główna bohaterka nie wszystkim czytelnikom przypadła swoim charakterem do gustu. Mnie jednak ona absolutnie nie przeszkadzała, wręcz podobała mi się jej determinacja i pewność siebie. Eadlyn z pewnością odziedziczyła te cechy po swojej matce. Oprócz tego została wychowana w zamożnej rodzinie królewskiej mieszkającej w ogromnym pałacu. Miała po prostu wszystko, każda jej najmniejsza zachcianka zostawała spełniana, przez co nie doświadczała problemów ze świata poza pałacem. W jej przypadku była to rzecz okropnie irytująca. Eadlyn była bowiem krótko mówiąc leniwą egoistyczną i złośliwą księżniczką, totalnie rozpuszczoną przez jej rodziców. Jeżeli postać Ameriki nie przypadła Wam do gustu, kompletnie odradzam kontynuacji serii z jej córką w roli głównej.
Jeżeli chodzi o pozostałe postacie występujące w książce, to nie chciałabym spojlerować, jednak jedną z nich bardzo polubiłam. Albowiem jest to Ahren, bliźniaczy brat Eadlyn. Jego inteligencja, troskliwość i sympatyczność bardzo mi się spodobały. Ogólnie mogę ogłosić go mianem mojej ulubionej postaci z tej części.

Jeżeli chodzi o fabułę, jest ona lekko napisana, bardzo ciekawa i wciągająca, jak to na opowieści Kiery Cass przystaje. Akcja rozwija się jednak nieco szybciej niż np. w "Rywalkach".
Wydarzenia następują w dość szybkim tempie, przedstawione z ograniczoną ilością szczegółów, co sprawia że praktycznie cały czas coś się dzieje .
Kolejnym plusem są dość krótkie rozdziały. Uważam to za rzecz pozytywną, bo osobiście wolę kiedy jest ich więcej, ale nie ciągną się w nieskończoność jak to czasem bywa.

Podsumowując - szczerze zawiodłam się na tej książce. Spodziewałam się czegoś wspaniałego, co zachwyciłoby mnie tak samo jak kiedy sięgnęłam po pierwszą część "Selekcji"
Nie uważam że książka jest zła, jest to po prostu dobra powieść dla młodzieży i osób, którym nie przeszkadza skandaliczna główna postać. Ale nic więcej...
Sytuację ratuję jednak Ahren, który jak już wspomniałam, najbardziej oczarował mnie swoją osobowością ;)

Moja ocena: 6/10




piątek, 4 listopada 2016

♥60 - Recenzja: "Harry Potter i Przeklęte Dziecko" - J.K. Rowling, J. Thorne, J. Tiffany

Hej kochani!
Dziś przychodzę do Was wraz z recenzją kontynuacji bestsellerowej, znanej przez cały świat serii o Harrym Potterze. Zapewne nie tylko ja byłam ciekawa ósmej części. Jak tylko dowiedziałam się że takowa wkrótce ujrzy światło dzienne, postanowiłam uznać przeczytanie tej książki za obowiązek.
Tak też się stało, spełniłam swój obowiązek, więc dziś zapraszam Was do zapoznania się z moim zdaniem na temat tej ostatnio królującej na sklepowych półkach książki.


Tytuł: "Harry Potter i Przeklęte dziecko"
Autor: J.K. Rowling, Jack Thorne, John Tiffany
Ilość stron: 360
Wydawnictwo: Media Rodzina

Zacznijmy od tego, że ósma część serii w przeciwieństwie do swoich poprzedników została napisana w zupełnie inny sposób, a mianowicie w formie scenariusza.
Nie biorę tego pod uwagę przy ocenie, ponieważ jest to tylko i wyłącznie kwestia gustu. Mnie jednak to absolutnie nie przeszkadza, a wręcz ułatwia czytanie.
Oprócz tego istnieje jeszcze kilka innych rzeczy, przez które książka wyróżnia się na tle pozostałych części, o których dowiecie się już czytając samą opowieść.

Kontynuacja historii o Harrym Potterze opowiada nie tylko o losach bohaterów znanych przez czytelników, ale także o ich potomkach. Albowiem akcja dzieje się dziewiętnaście lat później, kiedy nasze postacie potworzyły miłosne więzi, a następnie rodziny.
Głównym bohaterem jest Albus Severus Potter, jedno z trojga dzieci Harry'ego oraz Ginny Weasley.
Kiedy kończy jedenaście lat, idąc w ślady swych rodziców zaczyna naukę w Hogwarcie - Szkole magii.
Młodego czarodzieja dręczy jednak pewna ewentualność, która mogłaby zaważyć na jego życiu i złemu spostrzeganiu go przez przyjaciół oraz rodzinę.
Kiedy przypuszczenia zostały potwierdzone, Albus doznaje prawdziwego szoku i zawodu. Czy poradzi sobie z trudnościami? Do jakiego czynu posunie się, aby zadowolić swoich bliskich?

W swojej najnowszej opowieści autorka zdecydowała się na wykorzystanie popularnego ostatnio motywu, a mianowicie podróży w czasie.
Akcja dzieje się więc w różnych miejscach i o różnej porze. Ogółem pomysł ten całkiem przypadł mi do gustu, jednak w tym przypadku czasem mnie to trochę irytowało.
Przez wiele występujących w książce lokacji, autorka nie była w stanie dokładnie nam danej opisać czy przedstawić, bo już za chwilę skupiała się na drugiej.
W poprzednich częściach Hogwart - szkoła i główne miejsce w którym przebywały postacie, znajdywała się na czele planu. Tutaj została ona oddalona na bok, właściwie nie było jej prawie wcale. Wiadomo przecież że owa szkoła kojarzyła się głównie z magią i tajemniczością, a jej opis nadawał te cechy również czytanej przez nas lekturze. To samo dotyczy z resztą postaci.
Ogólnie według mnie, Pani Rowling zbytnio skupiła się na całokształcie opowieści, zapominając o szczegółach które w książkach grają niezwykle ważną rolę. Brakowało mi po prostu tej magii i niezwykłego klimatu, które towarzyszyły mi przy czytaniu pierwszych części serii.

Podsumowując - lektura jest dobra, ale nic więcej. Polecam ją osobom które nie miały okazji przeczytać poprzednich części, ponieważ zawzięci fani serii którzy wytrwale czekali na jej kontynuację, mogą się lekko zawieść.

Moja ocena: 6/10
 









czwartek, 13 października 2016

♥55 - Recenzja: "Strażniczka Książek" - Mechthild Gläser

Hej kochani!
Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją książki "Strażniczka książek" autorstwa Mechthild Glaser.
Absolutnie nie planowałam czytania tej książki. Wpadła w moje ręce w wyniku internetowych zakupów, podczas których zauważyłam na jej niezwykle interesującą, uroczą i wspaniałą kolorystycznie okładkę. Po prostu uległam... zupełnie nieświadoma co kryje się w jej wnętrzu, dodałam ją do koszyka. Tak oto popełniłam kolejny zakup kierując się jedynie wyglądem zewnętrznym. Przyznam jednak iż nie żałuję :)


Tytuł: "Strażniczka książek"
Autor: Mechthild
Rok wydania: 2016
 Ilość stron: 391
Wydawnictwo: Prószyński i Ska

Podróżować na grzbiecie Shere Khana przez „Księgę dżungli”, u boku Werthera Goethego walczyć z czarownicami z Makbeta, a wraz z Elisabeth Bennet wzdychać do Mr. Darcy’ego…
Amy nie myślała, że kiedyś będzie tak blisko bohaterów swoich ulubionych książek, że będzie umiała tak głęboko zanurzyć się w każdą z opowieści, o przeżywaniu których niejednokrotnie marzyła, pochłaniając je jednym tchem. Teraz z zapałem korzysta ze swojej nowej umiejętności – aż okazuje się, że w świecie literatury panuje kompletny chaos i nic nie jest takie, jakie być powinno. 

Ostatnio coraz większą popularność zyskują historie o podróżach w czasie. W "Strażniczce książek" podróże występują również, jednak nie w czasie, a między światem realnym a literaturą. Bardzo lubię opowiadania fantastyczne z odrobiną romansu w tle, a właśnie o tym opowiada ta ksiażka. Z jej autorką spotykam się pierwszy raz, jednak myślę że miała bardzo ciekawy i oryginalny pomysł. Tylko czy poradziła sobie z jego zrealizowaniem?

Otóż główną bohaterką jest Amy, nastoletnia dziewczyna zakochana w wszelkiego rodzaju książkach, która zabiera nas w podróż po swoich ulubionych opowieściach.
Chyba każdy z nas marzył, aby chociaż na chwilę przenieść się do świata literatury i żyć u boku swoich ukochanych bohaterów? ;)
 Amy miała taką możliwość, ponieważ była strażniczką książek, czyli niezwykle ważną osobą w tamtym świecie. Ponosiła ona odpowiedzialność za niektóre historie, przenosząc się od czasu do czasu do ich magicznego, choć nie zawsze kolorowego świata, poznając przy okazji występujące w nich znane na całym świecie postacie.
Na początku nie wiedziała o swoich nadzwyczajnych umiejętnościach oraz pochodzeniu swojej rodziny. Dopiero po wyjeździe do Szkocji, z której pochodził jej ród, dowiedziała się o istniejącym zagrożeniu i niebezpieczeństwie w świecie literatury. Jej zadaniem stało się odnalezienie ich sprawcy oraz natychmiastowa interwencja.

Zacznę może od głównej bohaterki oraz zarazem narratorki lektury. Amy to typowa rudowłosa nastolatka, zamieszkująca Niemcy wraz ze swoją matką. Czytanie zawsze sprawiało jej wielką przyjemność i starała się przeznaczyć na nie każdą wolną chwilę. Przyznam szczerze, że była mi ona bardzo obojętna. W niektórych przypadkach przywiązuję się do bohaterów,a nawet darzę ich jakimś uczuciem. Podczas czytania tej książki żadna z tych rzeczy jednak nie nastąpiła. Amy, choć jest jak najbardziej w porządku, to nie wywarła na mnie żadnego specjalnego wrażenia.
Sama książka napisana jest w bardzo lekkim stylu, przez co łatwo i szybko się ją czyta. Jednak jeżeli chodzi o rozwój akcji - rozwija się ona dość powoli, przez co miejscami książka może wydawać się nieco nudna... Z czasem akcji przybywa jej jednak coraz więcej, a wraz z tym również książka staje się coraz bardziej interesująca.
To wszystko łączy się w całkiem ciekawą opowieść, którą polecam nie tylko młodzieży, ale także starszym czytelnikom ;)






poniedziałek, 3 października 2016

♥53 - Recenzja: Jessica Park - "To skomplikowane. Julie"

Hej kochani!
Dziś zapraszam Was na recenzję książki "To skomplikowane. Julie"


Tytuł: "To skomplikowane. Julie"
Autor: Jessica Park
Rok wydania: 2016
Ilość stron: 320
Wydawnictwo: OMGBook



Przyznam, że na początku podchodziłam do tej książki dość sceptycznie. Naczytałam się naprawdę wielu pozytywnych opinii na jej temat, więc stwierdziłam, czemu nie? Są wakacje, a mi przydałaby się jakaś lekka i idealna na tę porę lektura. Byłam jednak całkowicie świadoma tego, że jest to kolejna zwykła młodzieżówka opowiadająca o nastoletniej dziewczynie zakochanej po uszy w swoim jakże cudownym chłopaku. No cóż... raz kozie śmierć ;P
Okazało się jednak (dzięki Bogu!) że nic bardziej mylnego.

Główną bohaterką jest Julie Seagle, dziewiętnastoletnia studentka uczelni Whitney Collage. Ze względu na dużą odległość między uczelnią a rodzinnym domem, Julie decyduje się wynająć mieszkanie w Bostonie. Niestety po dotarciu na miejsce okazuje się, że owy budynek jest zwykłym lokalem sprzedającym burito. Dziewczyna w zakłopotaniu zostaje sama w środku obcego miasta, bez dachu nad głową. Prosi więc o pomoc swoją mamę, która zwraca się do swej dawnej przyjaciółki mieszkającej niedaleko szkoły Julie. Kobieta decyduje się na przyjęcie nowej lokatorki do swego domu. Julie szybko dostrzega że rodzina wyraźnie różni się od przeciętnej amerykańskiej rodziny. Bohaterka poznaje Matt'a Watkinsa - niezwykle inteligentnego chłopaka, który na krok nie odstępuje od komputera lub książek. Jest również Celeste, oraz Finn, rodzeństwo Matt'a. Celeste jest trzynastoletnią uczennica pierwszej klasy gimnazjum. Przez aspołeczność nie ma żadnych przyjaciół pośród swoich rówieśników, jedyna towarzyszącą jej rzeczą jest zmyślony przyjaciel w formie płaskiej deski. Finn jest najstarszy z rodzeństwa. Jest jednak nieobecny w domu, ponieważ jego pasją są podróże którym postanowił poświęcić większość swego życia. Mimo wielkiej uprzejmości i sympatii ze strony domowników, istnieje pewna niewyjaśniona tajemnica. Julie wytrwale stara się ją odkryć, jednak... to skomplikowane.

Opowieść ta okazała się być zabawna i lekka, ale jednocześnie skomplikowana i jedyna w swoim rodzaju. Takie właśnie książki lubię najbardziej :)
Z każdą stroną coraz bardziej byłam ciekawa dalszego rozwoju akcji oraz tej wielkiej tajemnicy stopniowo odkrywanej przez główną bohaterkę.
Julie to sympatyczna i inteligentna dziewczyna. Oprócz licznych zalet posiadała także wady, które czasem mogły trochę drażnić. Między innymi był to egoizm i nadmierna dociekliwość, miejscami miałam wrażenie że zbytnio narusza prywatne sprawy rodziny Watkinsów.
Ogólnie jednak była osobą w jak najlepszym porządku, a jej charakter nie zniechęcał mnie do czytania, a jak zapewne wiecie, różnie to bywa.
Akcja rozkręcała się w lekko zwolnionym tempie, jednak wraz z kolejnymi stronami jest jej coraz więcej, kończąc na finałowej końcówce której totalnie się nie spodziewałam i byłam w lekkim szoku...
Czytałam tę książkę podczas wakacji i uważam że jest to na nią dobry moment.
Podsumowując - uważam że jest to świetna książka dla każdego, nie tylko dla młodzieży kochającej historie romantyczne, ale także dla dorosłych osób gustujących w raczej poważniejszych i mroczniejszych tematach. Zdecydowanie polecam ;)

Ocena: 8,5/10

piątek, 2 września 2016

♥47 - Haul czytelniczy

Hej kochani!
Jak minął Wam pierwszy dzień szkole/pracy?
Mnie całkiem w porządku, mimo że wcale nie miałam chęci aby wakacje się kończyły. Najchętniej przedłużyłabym je jeszcze chociaż o miesiąc...
Niestety wszystko co dobre szybko się kończy i jesteśmy zmuszeni powrócić do normalności i codziennej rutyny.
Wakacje były dla mnie okresem totalnego wypoczynku i leniuchowania, przy czym towarzyszyły mi gry, dobre filmy i książki. To trzecie jednak zdecydowanie najbardziej.
Przez całe dwa miesiące miałam wiele wolnego czasu, który w jak największym stopniu chciałam przeznaczyć na czytanie książek. Moje wakacyjne postanowienie zostało zrealizowane i wszystkie książki które chciałam i miałam w planach przeczytać, przeczytałam, z czego jestem bardzo zadowolona.
W roku szkolnym będę miała zdecydowanie mniej czasu na czytanie wybranych książek, a do tego dojdą jeszcze lektury. Nie mniej jednak niedawno zauważyłam że nie mam kompletnie co czytać, więc postanowiłam uzupełnić swoje zapasy książek, bo kto wie kiedy nadejdzie taka okazja abym mogła coś dobrowolnie poczytać? Wtedy nie miałabym nawet po co sięgnąć.
Poszerzyłam więc swoją kolekcję o cztery nowe tytuły, które od dawna miałam w planach przeczytać. Jestem bardzo szczęśliwa, bo  końcu wpadły w moje ręce ;)



Książki zamówiłam z internetowej księgarni nieprzeczytane.pl. Były to moje pierwsze zakupy na jakiejkolwiek e-księgarni i jak na razie jestem bardzo zadowolona. Myślę że teraz częściej będę rozważać opcję kupna książek przez internet ;)

Książki które zamówiłam:

1. "Następczyni" - Kiera Cass
2. "Strażniczka książek" -
3. "To skomplikowane, Julie." - Jessica Park
4. "Wyśnione miejsca" - Brenna Yovanoff

Oprócz książek postanowiłam również zakupić gadżety w formie zakładek, coby czytanie stało się jeszcze przyjemniejsze ;)
Jakiś czas temu przeglądając sobie zdjęcia na Instagramie, natrafiłam na zdjęcie prezentujące książkę w towarzystwie zakładki autorstwa Tojko. Od razu się w nich zakochałam i uznałam, że wprost muszę mieć taką chociażby jedną! No ale wiadomo, że jak już zaczynam robić gdzieś zakupy, to na jednej takiej zakładeczce nie zaprzestanę :P








czwartek, 25 sierpnia 2016

♥45 - Recenzja: Kiera Cass - "Syrena"

Hej kochani!
Ahh, ostatnio mam tyle pomysłów na nowe wpisy, że aż nie wiem za co pierwsze się zabrać :P
Z racji tego, że dawno nie znalazł się tu żaden wpis o książkach - postanowiłam napisać recenzję.
Dzisiejsza recenzja będzie dotyczyła książki, która towarzyszyła mi podczas wakacji w Hiszpanii.
Powiem szczerze, że byłam niesamowicie szczęśliwa że właśnie ją zdecydowałam się zabrać ze sobą - bardzo wpasowała się w tamtejszy klimat :)
Mowa oczywiście o "Syrenie" autorstwa jednej z moich ulubionych autorek, Kiery Cass.
Po przeczytaniu trzech bestsellerowych tytułów tejże pisarki byłam tak zachwycona, że wprost musiałam sięgnąć po czwartą. Postanowiłam jednak zrobić sobie chwilową serię od "Selekcji" i w moje ręce wpadła właśnie owa "Syrena".


Kahlen to syrena, która musi być posłuszna rozkazom wydawanym jej przez Ocean. Jej głos, odbierający rozsądek i budzący pragnienie rzucenia się w morską toń, jest śmiertelnie groźny dla ludzi. Akinli to zwyczajny człowiek – pełen ciepła, przystojny chłopak, dokładnie taki, o jakim od dawna marzy Kahlen. Jeśli się w nim zakocha, narazi ich oboje na ogromne niebezpieczeństwo… ale nie jest w stanie wytrzymać rozłąki. Czy zaryzykuje wszystko, by pójść za głosem serca?

Pierwszą rzeczą na którą najpierw zwróciłam uwagę w tej książce był jej opis, który totalnie mnie zaintrygował. Nigdy nie czytałam książki o żadnej syrenie, więc pomysł na lekturę wydawał mi się bardzo oryginalny i ciekawy.
Taka właśnie okazała się książka - lekka, ale zarazem trzymająca w napięciu, niebanalna i jedyna w swoim rodzaju - czyli główne cechy książek pisanych przez Kierę Cass.

Główną bohaterką jest tu Kahlen - dziewiętnastoletnia dziewczyna, która po utracie życia na skutek utonięcia w oceanie, staje się jedną z syren. Prowadzi bardzo ciężkie i nieprzyjemne życie, jednak mimo tego stara się jak najlepiej wykorzystać swoje 100 lat służby. Kahlen to bardzo inteligentna osoba o wielkim sercu i mimo że należy do raczej skromnych osób, w głębi duszy jest odważna i potrafi postawić na swoim. Powiem szczerze, że bardzo ją polubiłam i nie znalazłam w jej osobie prawie żadnej negatywnej cechy. No może oprócz zachłanności która występowała u niej w dość sporym stopniu ;P
W książce po kolei opisywane jest życie dziewczyny - pod wodą zarówno jak i na lądzie. Bardzo dokładnie opisane są tu emocje jakie odczuwa główna bohaterka, dlatego z łatwością możemy się w nią wczuć i przeżywać przeróżne chwile z jej życia.
Czasami bardzo współczułam Kahlen jej niemożności do wielu rzeczy, bo mimo że  pełniła służbę jako śmiertelnie niebezpieczna istota, w środku była tak na prawdę zwykłą młodą kobietą, która do szczęścia potrzebowała głównie miłości. No właśnie, miłości.  pewnego dnia nadszedł ten dzień, kiedy Kahlen wbrew zasadom poznała kogoś, kogo pierwszy raz w życiu obdarzyła wielkim uczuciem, chciała spędzić z nim jak najwięcej czasu, a najchętniej całe swoje życie. Akinli również pokochał Kahlen, mimo iż była niema i jedynym sposobem na nawiązanie z nią kontaktu było pisanie na papierze. Niby nic nie stało na drodze do wspaniałego i udanego związku, ale jak mogła to zrobić? Nie mogła przecież dać się ponieść miłości, skoro pełniła służbę w głębiach oceanu. Zdrada groziła utratą życia nie tylko syreny, ale także drugiej osoby, a ona nie chciała skrzywdzić Akinlego, byłoby to przecież niesprawiedliwe. Wyobraźcie sobie, że niezwykle bardzo czegoś pragniecie, ale jednocześnie wiecie że to nie może się spełnić. Z tym właśnie uczuciem musiała żyć główna bohaterka tej książki. Jak sobie z nim poradziła? Czy miłość faktycznie przezwycięża wszystko?
Tego dowiecie się, czytając tę książkę.

Moje wszystkie wymagania związane z tą książką zostały spełnione. Jestem pod wielkim wrażeniem, jak wielką kreatywnością i lekkością pisania wykazuje się autorka, pisząc swoje opowiadania.
Jej styl niesamowicie mi się podoba i jestem pewna, że nie jest to moja ostatnia lektura, jakie pani Cass ma do zaoferowania. Jeżeli nie czytaliście nigdy żadnej z Jej książek, koniecznie musicie to nadrobić :)

Moja ocena: 9/10
~Avellime

 

wtorek, 19 lipca 2016

♥38 - Recenzja: "Mango, nie mów nikomu" - Wendy Mass


Hej kochani!
Po krótkiej przerwie powracam wraz z nową recenzją książki "Mango, nie mów nikomu" autorstwa Wendy Mass.
Tytuł ten wpadł w moje ręcę zupełnie przez przypadek, kiedy szukałam w księgarni jakichś książek idealnych na wakacje. Wtedy zauważyłam ją. Po opisie z tyłu okładki, pomyślałam że jakaś opowieść o trzynastolatce i jakże różowym i cudnym życiu nie zaszkodzi, tym bardziej że przecież o to mi chodziło.

Jestem Mia. Mam 13 lat. Mam niesamowitego kota o imieniu Mango… A wiecie dlaczego mango? I właśnie tu zaczyna się pewien kłopot. Mango – bo jego mruczenie ma barwę tego owocu… A liczba cztery ma kolor czerwony. To się stało pewnego dnia, kiedy zmarł mój ukochany dziadek. Litery i liczby zaczęłam widzieć jako kolory. Jestem nieco przerażona, tym bardziej że zaczął się rok szkolny, z matmy mam już dwie jedynki i nie mam ochoty być jeszcze szkolnym dziwadłem. Wiesz tylko Ty, Mango. I nie mów nikomu. 

 Jak się okazało, nic bardziej mylnego.
Mia, główna bohaterka lektury, okazała się być niezwykłą i trochę różniącą się od rówieśników dziewczyną, która wcale nie prowadziła łatwego życia.
Wszystko to przez kolory których dostrzegała zdecydowanie za dużo. Widziała je na każdym kroku - rysując, czytając, czy nawet słysząc wypowiadane przez kogoś słowo.
Mii kompletnie to nie przeszkadzało. Bardzo lubiła swoje nad wyraz kolorowe życie i nie zamierzała go zmieniać. Do czasu, gdy kolory zaczęły ją rozpraszać, przeszkadzając jej w nauce. Wtedy skrywana przez nią przez trzynaście lat tajemnica wyszła na jaw. Co dalej wydarzy się w życiu Mii? Czy nadal będzie ono takie kolorowe?

Jeżeli chodzi o główną bohaterkę - czasami jej odmienność i inne spojrzenie na świat może trochę irytować, ale ogólnie wydaje się być miłą i sympatyczną dziewczyną.
W jej niezwykle otwartej, śmiałej i pozytywnie nastawionej do życia osobie kryje się również cień wrażliwości. Ogólnie nawet ją polubiłam i myślę, że jej charakter będzie pasował wielu osobom.
Drugą wartą uwagi osobą jest Roger - kolega z klasy Mii. Przyznam, że na początku było mi go trochę żal, bo wydawał się być bardzo koleżeński i sympatyczny, a Mia postanowiła go ignorować, skupiając się wyłącznie na sobie i swoich dolegliwościach. Na szczęście, później ich relacja się polepszyła ;)
Podsumowując, książka była lekka, ale zarazem ciekawa. Działo się w niej dużo rzeczy i to nie zawsze pozytywnych, czasem wręcz nieprzyjemnych. Mogę więc śmiało ją polecić.

Moja ocena: 7/10
~Avellime



piątek, 8 lipca 2016

♥36 - Recenzja: "Złodziej Pioruna" - Rick Riordan

 Hej kochani!
Ostatnio w końcu udało mi się przeczytać książkę autorstwa Rick'a Riordan'a. Czytałam wiele pozytywnych recenzji i opinii na temat jego książek, więc postanowiłam, że muszę którąś przeczytać.
Podczas ostatniej wizyty w bibliotece, w moje ręce wpadł "Złodziej Pioruna", którego recenzję będziecie mogli przeczytać w dzisiejszym poście.


Wiecie co, wcale nie chciałem być herosem półkrwi. Nie prosiłem się o to, żeby być synem greckiego boga. Byłem zwyczajnym dzieckiem: chodzącym do szkoły, grającym w koszykówkę i jeżdżącym na rowerze. Nic szczególnego. Dopóki przez przypadek nie wyparowałem nauczycielki matmy. Wtedy się zaczęło. Teraz zajmuję sie walką na miecze, pokonywaniem potworów, w czym pomagają mi przyjaciele, a poza tym staram się po prostu przeżyć. Przedstawiam wam opowieść o tym, jak Zeus, bóg niebios, uznał, że ukradłem mu piorun - a rozgniewany Zeus to naprawdę spory problem.

Zacznę od głównego bohatera lektury - Percy'ego Jacksona. Percy jest dwunastoletnim chłopcem oraz synem jednego z greckich Bogów. Mimo swojej odmienności, jest przesympatyczną osobą, z wielkim poczuciem humoru. Byłam zaskoczona, w jak dużej mierze jest on podobny do mnie i to nie tylko z wyglądu, ale także z charakteru. Cóż, ja również uwielbiam niebieski kolor i nie przepadam za całą serią opowiadań o Tomku Sawyer'rze ;P
Pewnego dnia, chłopiec w obawie o swoje życie i bezpieczeństwo, wyjeżdża na obóz. I to nie na taki zwykły obóz, tylko obóz dla Herosów.
Spotyka tam wielu rówieśników, o podobnych do niego mocach, między innymi Grover'a i Annabeth, którzy później zostają jego kompanami podczas podróży. Mimo tęsknoty za swoim domem, Percy'emu bardzo spodobało się życie w obozie, u boku swoich przyjaciół.
W końcu dowiaduje się o kradzieży najważniejszego z piorunów Zeusa. Postanawia więc pomóc w znalezieniu niezwykle cennej zguby, tym bardziej że to on został oskarżony o jego kradzież.

Ogólnie książka bardzo przypadła mi do gustu. Autor miał na nią bardzo ciekawy pomysł, połączenie mitologii greckiej  z życiem zwykłego dwunastolatka przyniosło zadowalające efekty. Bardzo polubiłam występujące w niej postacie - Percy, Grover i Annabeth tworzą naprawdę zgraną paczkę!
Oprócz świetnego pomysłu i bohaterów, książka posiada wiele zwrotów akcji, przez cały czas coś się dzieje. Z pewnością powrócę jeszcze do tej serii, bo jestem bardzo ciekawa dalszych losów bohaterów. Bardzo spodobał mi się również styl pisania Rick'a Riordana, dlatego mam już zarezerwowaną następną jego opowieść, nie mogę się doczekać aż zacznę ją czytać ;)

Ocena: 8,5/10
 ~Avellime

 

środa, 6 lipca 2016

♥35 - "The Summer Reader Book Tag"

Hej kochani!
Zostałam nominowana do "The Summer Reader Book Tag" przez Susan Kelley, której bardzo serdecznie dziękuję ♥
Nie przedłużając, zaczynajmy.




1. Lemoniada - książka, która gorzko, żałośnie się rozpoczęła, ale potem stała się lepsza.
"Girl Online: W Trasie" -  Zoe Sugg 
Na początku książka była bardzo nudna i nieciekawa, przez co nie miałam chęci aby ją dalej czytać. Po jakimś czasie postanowiłam dać jej drugą szansę i nie zawiodłam się.


2. Złote słońce - książka, która wywołała u ciebie niezrównany uśmiech.

"Felix, Net i Nika i (nie)bezpieczne dorastanie" - Rafał Kosik
Niektóre momenty w tej książce były na prawdę zabawne i wywoływały na mojej twarzy wielki uśmiech.


3. Tropikalne kwiaty - książka, której akcja rozgrywa się za granicą.

"Chwila Szczęścia" - Federico Moccia
Akcja pierwszej części z tej serii odbywa się we Włoszech, zaś druga już w Polsce.
4. Cień drzewa - książka, w której tajemniczy lub mroczny bohater został przedstawiony jako pierwszy.

"Harry Potter i kamień filozoficzny" - J. K. Rowling
Chyba każdy wie kim jest Harry Potter. Przez to że przeżył atak Lorda Voldemort'a, oraz przez jego bliznę na czole w kształcie błyskawicy, był uważany przez wszystkich za bardzo tajemnicze dziecko.


5. Plażowy piasek - książka, która była ciężka w czytaniu, a jej akcja ledwo się rozwinęła.

"Gone: Zniknęli" -  Michael Grant
Książka licząca 526 stron, przez które dosłownie nie mogłam przebrnąć. Cierpliwie czekałam na rozwinięcie akcji, ale niestety na marne.


6. Zielona trawka - bohater, który był pełen życia, sprawiał, że się uśmiechałaś.

"W śnieżną noc" - John Green
Diuk, jedna z bohaterek tej książki, bardzo przypadła mi do gustu. Ma ciekawy charakter i jest jedną z moich ulubionych postaci.


7. Arbuz - książka, która miała jakiś soczysty sekret.

"Klątwa Neferet" - P.C. Cast, Kristin Cast
No cóż...  już na początku książki można dostrzec coś w jednej z postaci...


8. Kapelusz na słońce - książka osadzona w ogromnym wszechświecie.
"Fobos" - Victor Dixen
Akcja tej książki odbywa się w kosmosie, który jest inaczej ogromnym wszechświatem.

9. BBQ - książka, której bohater był opisywany jako przystojniak.
"Rywalki" - Kiera Cass
Nie, wcale nie chodzi mi o Maxona ;P
Otóż mam na myśli Aspena, gwardzistę i dawną miłość Ameriki. W książce nie raz był on opisywany jako "przystojniak".
~Avellime

czwartek, 16 czerwca 2016

♥29 - Czytelnicze plany na wakacje

Hej kochani!
Wakacje nadchodzą wielkim krokiem, a ja wprost nie mogę się ich doczekać.
Chyba każdemu przyda się dwumiesięczny wypoczynek, po długim roku szkolnym? ;)
Ja podczas wakacji mam wiele wolnego czasu, który przeznaczam w dużej ilości na czytanie.
Postanowiłam więc zrobić listę książek, które chciałabym przeczytać w najbliższym czasie, a następnie się nią z Wami podzielić.



1.  "Ktoś mnie pokocha" - (dam sobie spokój z wymienianiem autorów, ponieważ jest ich dwunastu ;P)

12 autorów powieści dla młodzieży, między innymi Veronica Roth i Cassandra Clare, sprawi, że poczujesz zapach lata i ciepło miłości.
Geek filmowy podkochuje się w koleżance z pracy. Do zrobienia pierwszego kroku popycha go… zombie. Mark i Margaret utknęli w czasie. W kółko przeżywają ten sam dzień, 4 sierpnia.
Chłopak w śpiączce i jego najlepsza przyjaciółka mają szansę powrócić do przeszłości i na nowo przeżyć najlepsze wspólne chwile. Co się stanie, jeśli jedno z nich postanowi zmienić bieg wydarzeń? Przejażdżki na motorze, skoki z klifu, seanse filmowe, szalone spiski animatorów w ośrodkach wczasowych, ogniska na campingu i zapach morza – w tych opowiadaniach jest wszystko, czego oczekujesz od wakacji życia.






                                
 2.  "Syrena" - Kiera Cass

Kahlen to syrena, która musi być posłuszna rozkazom wydawanym jej przez Ocean. Jej głos, odbierający rozsądek i budzący pragnienie rzucenia się w morską toń, jest śmiertelnie groźny dla ludzi. Akinli to zwyczajny człowiek – pełen ciepła, przystojny chłopak, dokładnie taki, o jakim od dawna marzy Kahlen. Jeśli się w nim zakocha, narazi ich oboje na ogromne niebezpieczeństwo… ale nie jest w stanie wytrzymać rozłąki. Czy zaryzykuje wszystko, by pójść za głosem serca?










3. "To skomplikowane. Julie." - Jessica Park

Matt jest wysoki, ciemne blond włosy opadają mu na oczy. Nosi koszulkę z napisem: „Nietzsche to mój ziom”. Julie bardzo go lubi.
Jest jeszcze Finn. Nigdy go nie spotkała… Ale to za nim szaleje.
Skomplikowane? Dziwne? Nie da się ukryć!
W domu Watkinsów zdecydowanie coś nie gra. Rodzice są mili, ale jakby nieobecni. Matt jest piekielnie zdolnym studentem matematyki, ale nawet kabelek USB nawiązuje kontakty łatwiej niż on. Celeste wyraźnie odstaje od rówieśników i ma pewien baaardzo dziwny zwyczaj…
Jest jeszcze najstarszy brat, Finn: zabawny, mądry, wrażliwy, otwarty… Tylko że kompletnie nieosiągalny. Można z nim pogadać tylko na czacie.
Julie, która właśnie zaczęła studia, zamieszkuje właśnie z nimi. Nie przypuszcza, że stanie się kimś ważnym dla rodziny Watkinsów. I że to będzie aż tak skomplikowane. 



4. Czy wspominałam, że cię kocham? - Estelle Maskame


Rodzice Eden Munro rozwiedli się już kilka lat temu, i od tego czasu dziewczyna nie widziała swojego ojca. Teraz jedzie z Portland do Santa Monica w Kalifornii, by spędzić lato z nim i jego nową rodziną: żoną i jej trzema synami, z których każdy jest obdarzony silnym charakterem. Najstarszy z nich, Tyler Bruce, to zbuntowany nastolatek o wybuchowej naturze i wybujałym ego, kompletne przeciwieństwo przyrodniej siostry. On i jego paczka biorą Eden pod swoje skrzydła, pozwalając jej doświadczyć zupełnie nowych dla niej przeżyć – imprez, plażowania i… łamania zasad. Tyler pozostaje dla niej zagadką, a im bardziej stara się go rozgryźć, tym mniej o nim wie i tym bardziej czuje, że rodzi się między nimi coś więcej. A przecież nie powinna interesować się swoim 
  przyrodnim bratem w ten sposób. To zakazane!
  
5. "Fangirl" - Rainbow Rowell

 Wren i Cath to siostry bliźniaczki „podobne” do siebie jak ogień i woda. Wren chce w życiu spróbować wszystkiego. Lubi imprezować, randkować i poznawać nowych ludzi. Cath woli siedzieć w ich wspólnym pokoju i pisać fanfiction do książki, która zawładnęła całym jej światem. Jest fanką nastoletniego czarodzieja Simona Snowa. Wróć! Jest Prawdziwą Fanką, która… ma swoich własnych fanów, bo pisze fanfiki o Simonie.
Mimo że tak różne, dziewczyny są nierozłączne.
Gdy bliźniaczki rozpoczynają naukę w college’u, ich drogi się rozchodzą – Wren nie chce już mieszkać z siostrą. Cath musi opuścić swój bezpieczny świat i stawić czoła rzeczywistości. Na swojej drodze spotyka Reagan (Cath prędzej dogadałaby się z Marsjaninem niż z nią) i wiecznie uśmiechniętego Levi’ego (czy on kiedyś zrozumie, co to jest przestrzeń osobista?) oraz panią profesor od kreatywnego pisania (która wszelkie fanfiki uważa za plagiaty).




Bardzo chciałabym przeczytać te książki w te wakacje i mam nadzieję, że mi się to uda ;)
~Avellime

wtorek, 7 czerwca 2016

♥26 - Recenzja: "Rywalki" - Kiera Cass

Hej kochani!
Dziś przychodzę do Was z nową recenzją. Długo zastanawiałam się, jaką książkę zrecenzować, ale w końcu wybrałam właśnie tą, ponieważ całkowicie skradła moje serce.

Przyznam szczerze że przy wyborze książki, sugerowałam się okładką. Nigdy wcześniej nie znałam tej książki, nie wiedziałam nawet o czym jest. Kiedy tylko ujrzałam tą cudowną, magiczną okładkę, stwierdziłam że po prostu muszę ją mieć bez względu na wszystko.


Dla trzydziestu pięciu dziewcząt Eliminacje są szansą ich życia. To dzięki nim mają szansę uciec z ponurej rzeczywistości. Ze świata, w którym panują kastowe podziały, wprost do pałacu, w którym będą spełniane ich życzenia. Z miejsca, gdzie głód i choroby są na porządku dziennym, do krainy jedwabi i klejnotów. Celem Eliminacji jest wyłonienie żony dla czarującego i przystojnego księcia Maxona.
Każda dziewczyna marzy o tym, by zostać Wybraną. Każda poza Americą Singer.
Dla Ameriki Eliminacje to koszmar. Oznacza konieczność rozstania z Aspenem – jej sekretną miłością i opuszczenie domu. A wszystko tylko po to, by wziąć udział w morderczym wyścigu o koronę, której wcale nie pragnie.
Jednak gdy spotyka Maxona, który naprawdę przypomina księcia z bajki, America zaczyna zadawać sobie pytanie, czy naprawdę chce za wszelką cenę opuścić pałac. Być może życie o jakim marzyła wcale nie jest lepsze niż to, którego nawet nie chciała sobie wyobrazić…


Książka opowiada o Americe Singer, szesnastoletniej dziewczynie mieszkającej Północną Karolinę. Panuje tam podział na osiem klas, które świadczą o zamożności każdego człowieka (1 - rodzina królewska, 8 - bezdomni). Główna bohaterka jest piątką. Pewnego dnia, królestwo Illei ogłasza Eliminacje, których celem jest wybór nowej żony przez księcia - Maxon'a Schreave. Do konkursu ma prawo zgłosić się każda dziewczyna, jednak do czołówki zostanie przyjętych jedynie 36 kandydatek. America w ogóle nie myślała o tym, aby zgłosić się do jakichkolwiek eliminacji, jednak po długiej namowie przez jej największą miłość - Aspena, który jest siódemką i nie może zapewnić swojej wybrance dobrego i bogatego życia, dziewczyna postanawia spróbować się do nich zgłosić. Ku jej zaskoczeniu, po pewnym czasie otrzymuje list, oświadczający że została jedną z 36 dziewczyn, które stoczą walkę o koronę. America, z wielkim żalem i niechęcią zamieszkuje królewski pałac. W przeciwieństwie do swoich rywalek, jest bardzo buntownicza i potrafi postawić na swoim, nawet podczas stosunków z samym księciem. Tymi właśnie cechami, dziewczyna coraz bardziej przykuwa uwagę Maxon'a...

Uważam, że jest to jedna z najlepszych książek jakie czytałam. Cała historia jest niesamowicie ciekawa i w ogóle nie brakuje w niej akcji. Jeżeli chodzi o główną bohaterkę - czasem działała mi na nerwy, przez swój czasem przesadnie radykalny charakter, aczkolwiek z czasem zdążyłam ją polubić, a jej buntowniczość stopniowo się ulatniała.
Myślę, że bardzo warto przeczytać tę książkę. Przy okazji można też podziwiać jej niesamowitą okładkę ;)

Moja ocena: 9/10
~Avellime

poniedziałek, 6 czerwca 2016

♥25 - Recenzja: "Po moim trupie" - Lisi Harrison

Hej kochani!
Dziś chciałabym Wam przedstawić kolejną recenzję książki. Skończyłam niedawno czytać czwartą i ostatnią część z serii "Monster High". Co nakłoniło mnie do przeczytania właśnie tej książki?
Otóż pewnego dnia, parę ładnych lat temu, odwiedziłam Empik. Oczywiście poszłam tam w celu kupienia nowej lektury do czytania, bo jakżeby inaczej. Pamiętam, że była wtedy faza na Monster High. Dziewczynki zbierały wszystko co było z tym związane; lalki, gazetki, dodatki itd.
Będąc w tym Empiku zauważyłam "Upiorną Szkołę" i postanowiłam, że ot tak, właśnie ta książka dołączy do mojej kolekcji. Skończyło się na tym, że zakupiłam wszystkie tomy, bo wciągnęłam się i nie mogłam nie poznać końca tej historii.
Później jakoś zapomniałam o tej serii i jeden albo dwa tomy stały przez kilka lat zakurzone na mojej półce.
Dopiero niedawno, z powodu takiego, że nie miałam przy sobie żadnej książki, sięgnęłam właśnie po "Po moim Trupie"




Zacznijmy od tego, że podeszłam do tej serii z dystansem. Jest to opowieść o (nie)zwykłych nastolatkach, dla zwykłych nastolatek. Od razu więc można się domyślić, że będzie w niej zbyt dużo "różu" i jest nieco "kiczowata". Owszem, było tak. W niektórych przypadkach zaczęło mi to trochę przeszkadzać, ale nie było tak źle.
Głównymi bohaterkami tej książki są:
- Melody Carver - Mieszka u rodziny zastępczej, w której skład wchodzą rodzice i starsza siostra. Tak jak jej biologiczna matka, jest syreną.
- Draculaura - wampirzyca. Mieszka w wielkiej posiadłości wraz z wujkiem Vladem.
- Frankie Stein - Córka Victora i Viveki Stein. Została skonstruowana przez swojego ojca, dlatego ma zieloną skórę, pokrytą dużą ilością śrub i szwów
W książce, zgodnie z kolejnością co rozdział przedstawione są przygody i przeżycia wszystkich trzech dziewczyn. Z każdą stroną dowiadujemy się coraz więcej o ich życiu, rodzinie i charakterze. Prócz bohaterów, w poprzednich częściach głównym tematem opowieści była walka RAD-owców z normalsami (zwykli ludzie). W tej książce obie strony są jednak pogodzone i zaprzyjaźnione. (w poprzedniej części dowiecie się, jak do tego doszło).
Ogólnie uważam, że jest to lekka opowieść dla dzieci i młodzieży. Przedstawia ona życie współczesnych nastolatków, ich problemy, pierwsze zauroczenia. Powiem szczerze, że całkiem mi się ta książka spodobała, pomimo że nie jest jakaś wybitna.

Moja ocena: 7/10

~Avellime

Post Ads (Documentation Required)

Author Info (Documentation Required)