Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Recenzje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Recenzje. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 22 września 2016

♥50 - Recenzja: Enigmatis 3: The Shadow of Karkhala

Hej kochani!
Dziś przychodzę do Was z drugą już recenzją gry.
Ostatnio robiąc porządek w moich płytach z grami znalazłam pewną niepozorną gierkę, która została załączona do zakupionej przeze mnie gazety. Była to gra przygodowa, która polegała głównie na znajdywaniu przeróżnych przedmiotów zagubionych w rozsypance. Pamiętam że kiedyś bardzo lubiłam tę grę. Postanowiłam znaleźć więc jakąś inną i nowszą o podobnych zasadach, bo dorwała mnie chęć na taką rozgrywkę. Wybór padł na najnowszą kontynuację gier z serii Enigmatis.
Przed kupnem pełnej wersji pobrałam sobie wersję demo, aby zobaczyć czy przypadnie mi ona do gustu. Powiem Wam, że tak się wciągnęłam, że niemal od razu zdecydowałam się na jej zakup.

W grze Enigmatis 3 śledzimy dalsze losy dwojga bohaterów, łączących siły w nadziei na ujęcie głównego antagonisty cyklu – demonicznego Kaznodziei. Okazuje się, że zmierza on do znajdującego się na granicy Chin, Indii i Pakistanu łańcucha górskiego Karakorum. Tam właśnie, w starożytnej świątyni położonej wysoko w niedostępnych górach, spoczywa ostateczny cel jego długoletniej podróży – sekret, który pozwoli mu przejąć władzę nad światem. Uwikłani w walkę między siłami światła i ciemności detektywi wyruszają w trudną oraz niebezpieczną podróż, aby rozwikłać zagadkę klasztoru i powstrzymać Kaznodzieję, który stał się potężniejszy niż kiedykolwiek wcześniej.
Źródło: http://www.gry-online.pl/S016.asp?ID=31834
 W grze Enigmatis 3 wcielamy się w rolę detektywa, który wraz ze swoim towarzyszem odkrywa kolejną tajemnicę. Tym razem wybieramy się w góry w celu schwytania niebezpiecznego dla ludzi Kaznodzieji. Po drodze zbieramy dowody przestępstwa Pastora oraz potykamy się o różne przeszkody, które sprawiają że musimy działać.

Menu Główne

Podczas rozgrywki przebywamy w określonym pomieszczeniu, w którym musimy odnajdywać potrzebne nam przedmioty, które później przydadzą się do wykonania misji.


Możemy także zbliżyć się do określonego miejsca w którym musimy coś zrobić, przeczytać lub zebrać kolejny dowód.
 



Pomiędzy wykonywaniem zagadek logicznych i główkowaniem, co zrobić aby przenieść się do kolejnego pomieszczenia, możemy zaobserwować krótkie filmiki zawierające dialogi w języku angielskim. Jednak bez obaw - na ekranie wyświetlają się polskie napisy, które ułatwiają nam dalsze rozwiązywanie zagadek.



Podczas rozgrywki mamy możliwość zagrania w wiele przeróżnych minigier np. układanie puzzli, odnajdywanie obiektów czy labirynty.




 Na dolnej części ekranu widzimy pole, na którym pojawiają się nam polecenia. Oprócz tego po lewej stronie możemy także zaobserwować mapę, która umożliwia nam łatwe przemieszczanie się między różnymi miejscami, czerwoną księgę zawierającą zadania do wykonania. Po prawej przycisk wskazówki, który możemy wykorzystać w sytuacji awaryjnej, kiedy nie mamy pojęcia co robić dalej aby wykonać zadanie (Podczas ich wykonywania musimy radzić sobie sami).
W telefonie umieszczone są wszystkie zebrane do tej pory dowody na temat przestępstwa popełnionego przez ściganego przez nas Pastora. Z czasem zaczynają one układać w spójną całość.

Dowody

Mapa
Zadania

Wskazówka po użyciu przybiera postać niebieskiej obwódki, która podpowiada nam gdzie znajduje się miejsce docelowe

Poprzez przycisk w lewym dolnym rogu dostajemy się do menu, które w grach komputerowych jest niezbędne. Znajdziemy tam opcje, osiągnięcia zdobyte w grze, pomoc oraz wyjście z gry.
W grze Enigmatis 3 śledzimy dalsze losy dwojga bohaterów, łączących siły w nadziei na ujęcie głównego antagonisty cyklu – demonicznego Kaznodziei. Okazuje się, że zmierza on do znajdującego się na granicy Chin, Indii i Pakistanu łańcucha górskiego Karakorum. Tam właśnie, w starożytnej świątyni położonej wysoko w niedostępnych górach, spoczywa ostateczny cel jego długoletniej podróży – sekret, który pozwoli mu przejąć władzę nad światem. Uwikłani w walkę między siłami światła i ciemności detektywi wyruszają w trudną oraz niebezpieczną podróż, aby rozwikłać zagadkę klasztoru i powstrzymać Kaznodzieję, który stał się potężniejszy niż kiedykolwiek wcześniej.
Źródło: http://www.gry-online.pl/S016.asp?ID=31834


Ogólnie gra jest niesamowicie ciekawa i wciągająca. Sama historia jest bardzo interesująca, aż trudno jest oderwać się od rozgrywki. Jak na typową przygodówkę sterowaną myszką, jest naprawdę wspaniała. Grafika również zachwyca - w końcu jest to gra dostępna na rynku jedynie ponad miesiąc.
Dzięki temu tytułowi przekonałam się do gier detektywistycznych.
Jeżeli chodzi o ograniczenia wiekowe - oficjalnie gra żadnych nie posiada. Uważam jednak że jest ona najodpowiedniejsza dla starszych graczy, nie tylko ze względu na występujące przekleństwa oraz akcje związane z przemocą, ale także na trudność. Nie jest to bowiem gra łatwa do przejścia - czasami na prawdę trzeba się namyślić, w którym miejscu kryje się rozwiązanie.
Może przez to czasem wydawać się lekko monotonna i męcząca, jednak nie trwa to zbyt długo - historia jest na tyle ciekawa, że po prostu chcemy poznać jej dalszą część.
Gra dostępna jest do kupienia tylko i wyłącznie w serwisie Steam, w cenie 7,99 Euro (ok. 35 zł)
Myślę że warto w nią zainwestować, mnie zapewniła ona wiele godzin dobrej zabawy z domieszką ciekawości i lekkiego napięcia spowodowanych jej fabułą.

Moja ocena: 8,5/10
W grze Enigmatis 3 śledzimy dalsze losy dwojga bohaterów, łączących siły w nadziei na ujęcie głównego antagonisty cyklu – demonicznego Kaznodziei. Okazuje się, że zmierza on do znajdującego się na granicy Chin, Indii i Pakistanu łańcucha górskiego Karakorum. Tam właśnie, w starożytnej świątyni położonej wysoko w niedostępnych górach, spoczywa ostateczny cel jego długoletniej podróży – sekret, który pozwoli mu przejąć władzę nad światem. Uwikłani w walkę między siłami światła i ciemności detektywi wyruszają w trudną oraz niebezpieczną podróż, aby rozwikłać zagadkę klasztoru i powstrzymać Kaznodzieję, który stał się potężniejszy niż kiedykolwiek wcześniej.
Źródło: http://www.gry-online.pl/S016.asp?ID=31834
W grze Enigmatis 3 śledzimy dalsze losy dwojga bohaterów, łączących siły w nadziei na ujęcie głównego antagonisty cyklu – demonicznego Kaznodziei. Okazuje się, że zmierza on do znajdującego się na granicy Chin, Indii i Pakistanu łańcucha górskiego Karakorum. Tam właśnie, w starożytnej świątyni położonej wysoko w niedostępnych górach, spoczywa ostateczny cel jego długoletniej podróży – sekret, który pozwoli mu przejąć władzę nad światem. Uwikłani w walkę między siłami światła i ciemności detektywi wyruszają w trudną oraz niebezpieczną podróż, aby rozwikłać zagadkę klasztoru i powstrzymać Kaznodzieję, który stał się potężniejszy niż kiedykolwiek wcześniej.
Źródło: http://www.gry-online.pl/S016.asp?ID=31834

czwartek, 28 lipca 2016

♥40 - Unboxing #1: Lego Star Wars: Przebudzenie Mocy + recenzja

Hej kochani!
Pewnie większość z Was słyszała już o nowej części filmu z serii Star Wars, powstałej w grudniu zeszłego roku. Osobiście miałam okazję być na jej premierze w kinie. Mimo że nigdy nie byłam fanatyczką Gwiezdnych Wojen to najnowszy film całkiem mi się podobał, szczególnie efekty specjalne ;)
Ze względu na kontynuacje światowej serii, firma Traveller's Tales postanowiła stworzyć nową grę komputerową, wykorzystując tytuł przewodni filmu.
Od 28 czerwca (czyli dokładnie od miesiąca) w większości sklepów można nabyć grę Lego Star Wars: Przebudzenie Mocy.
Ponieważ ja wraz z moim bratem od lat jesteśmy wielkimi miłośnikami wszelkich gier Lego, wiedzieliśmy że musi ona dołączyć do naszej kolekcji.  Jesteśmy w posiadaniu prawie wszystkich do tej pory wydanych "klockowych" gier. Długo czekałam na nową produkcję, ale opłacało się - i to jak!
W końcu wczoraj wybraliśmy się na spontaniczny wyjazd do pobliskiej galerii. Do domu wróciliśmy z piękną, nowiutką edycja specjalną właśnie tej gry.
Co prawda z 10 minut zajęło nam zastanowianie się czy wziąć wersję normalną czy edycję specjalną, ale ostatecznie mój brat zdecydował się dopłacić te 20 zł i złote pudełeczko trafiło w nasze ręce.

Zacznijmy od tego, jak prezentuje się gra z zewnętrznej strony.
Edycja specjalna, w przeciwieństwie do zwykłej, jest zapakowana dodatkowo w złoty kartonik.


W środku znajdziemy opakowanie z płytą oraz saszetkę z bonusem w postaci klocków Lego, z których można samodzielnie ułożyć pojazd kosmiczny, w tym przypadku wahadłowiec Kylo Ren'a.


 Myślę, że taka figurka to niezły gadżet ;) Najlepiej prezentuje się na biurku, koło monitora wyświetlającego obraz gry. 





Kolejne bonusy które zawiera edycja specjalna możemy znaleźć już podczas rozgrywki.

Teraz najważniejsza część posta, czyli rozgrywka ;)
Byłam bardzo, bardzo ciekawa jak wyglądać będzie kontynuacja gier Star Wars z Lego, ponieważ premiera ostatniej z tej serii odbyła się w 2011 r. czyli 5 lat temu.
Najpozytywniej zaskoczył mnie fakt, że w grze możemy usłyszeć po raz pierwszy polski dubbing. W poprzednich częsciach postacie posługiwały się jedynie językiem angielskim, a my musieliśmy zadowolić się polskimi napisami. Uważam że jest to zmiana jak najbardziej na plus, ponieważ w dużym stopniu ułatwia rozgrywkę.
Od jakiegoś czasu z produkcji firmy TT możemy korzystać tylko bezpośrednio przez serwis Steam, co ma oczywiście swoje wady i zalety.
Po ponad dwóch godzinach instalacji, gra w końcu była gotowa do uruchomienia.
Pierwsze co szczególnie wpadło mi w oko to zupełnie nowy, ulepszony interfejs. W niczym nie przypomina on swoich poprzedników, co możecie zobaczyć na zdjęciach poniżej

Lego Star Wars: Przebudzenie Mocy


Lego Star Wars: Complete Saga z 2007 r.


Kolejną rzeczą jest grafika. Jest to oczywiste że wraz z rozwojem technologi grafika również staje się coraz lepsza, ale musiałam o tym wspomnieć. Tutaj jest ona naprawdę oszałamiająca.

Lego Star Wars: Complete Saga z 2007 r.


Lego Star Wars III z 2011 r. 

Lego Star Wars: Przebudzenie Mocy z 2016 r.


Widok z perspektywy gracza:

Lego Star Wars III z 2011 r.

Lego Star Wars: Przebudzenie Mocy z 2016 r. 

Fabuła gry jest naprawdę bardzo ciekawa, pełna różnorodnych misji i celów. Każdy, nawet najmniejszy szczegół jest idealnie dopracowany, przez co rozgrywka przebiega bardzo przyjemnie.
To samo dotyczy również postaci, które teraz wykonują jeszcze więcej interakcji.
Długość misji jest świetnie dopasowana i nie ciągnie się w nieskończoność, jak to czasem bywało.
Jeżeli chodzi o trudność - oceniłabym ją jako średnią. Czasami zanim coś wykonamy trzeba się dużo namyślić. Nie zapominajmy jednak o naszych niezwykle pomocnych postaciach które ciągle udzielają nam cennych wskazówek, mówiąc dodatkowo w języku polskim.
Grę mozna zakupić w większości sklepów z elektroniką. Moja pochodzi ze sklepu Media Markt, w którym cena za wersję postawową wynosi 79,99 zł, a edycję specjalną 99,99 zł
Podsumowując, jestem naprawdę bardzo zaskoczona tą kontynuacją. Uważam że jest to świetna gra na rozluźnienie, oraz zabicie czasu (uwierzcie, grając w nią czas pędzi niesamowicie szybko). Najlepiej oczywiście gra się w nią w dwie osoby, w końcu w tym celu została ona stworzona ;)
Zdecydowanie polecam!

piątek, 8 lipca 2016

♥36 - Recenzja: "Złodziej Pioruna" - Rick Riordan

 Hej kochani!
Ostatnio w końcu udało mi się przeczytać książkę autorstwa Rick'a Riordan'a. Czytałam wiele pozytywnych recenzji i opinii na temat jego książek, więc postanowiłam, że muszę którąś przeczytać.
Podczas ostatniej wizyty w bibliotece, w moje ręce wpadł "Złodziej Pioruna", którego recenzję będziecie mogli przeczytać w dzisiejszym poście.


Wiecie co, wcale nie chciałem być herosem półkrwi. Nie prosiłem się o to, żeby być synem greckiego boga. Byłem zwyczajnym dzieckiem: chodzącym do szkoły, grającym w koszykówkę i jeżdżącym na rowerze. Nic szczególnego. Dopóki przez przypadek nie wyparowałem nauczycielki matmy. Wtedy się zaczęło. Teraz zajmuję sie walką na miecze, pokonywaniem potworów, w czym pomagają mi przyjaciele, a poza tym staram się po prostu przeżyć. Przedstawiam wam opowieść o tym, jak Zeus, bóg niebios, uznał, że ukradłem mu piorun - a rozgniewany Zeus to naprawdę spory problem.

Zacznę od głównego bohatera lektury - Percy'ego Jacksona. Percy jest dwunastoletnim chłopcem oraz synem jednego z greckich Bogów. Mimo swojej odmienności, jest przesympatyczną osobą, z wielkim poczuciem humoru. Byłam zaskoczona, w jak dużej mierze jest on podobny do mnie i to nie tylko z wyglądu, ale także z charakteru. Cóż, ja również uwielbiam niebieski kolor i nie przepadam za całą serią opowiadań o Tomku Sawyer'rze ;P
Pewnego dnia, chłopiec w obawie o swoje życie i bezpieczeństwo, wyjeżdża na obóz. I to nie na taki zwykły obóz, tylko obóz dla Herosów.
Spotyka tam wielu rówieśników, o podobnych do niego mocach, między innymi Grover'a i Annabeth, którzy później zostają jego kompanami podczas podróży. Mimo tęsknoty za swoim domem, Percy'emu bardzo spodobało się życie w obozie, u boku swoich przyjaciół.
W końcu dowiaduje się o kradzieży najważniejszego z piorunów Zeusa. Postanawia więc pomóc w znalezieniu niezwykle cennej zguby, tym bardziej że to on został oskarżony o jego kradzież.

Ogólnie książka bardzo przypadła mi do gustu. Autor miał na nią bardzo ciekawy pomysł, połączenie mitologii greckiej  z życiem zwykłego dwunastolatka przyniosło zadowalające efekty. Bardzo polubiłam występujące w niej postacie - Percy, Grover i Annabeth tworzą naprawdę zgraną paczkę!
Oprócz świetnego pomysłu i bohaterów, książka posiada wiele zwrotów akcji, przez cały czas coś się dzieje. Z pewnością powrócę jeszcze do tej serii, bo jestem bardzo ciekawa dalszych losów bohaterów. Bardzo spodobał mi się również styl pisania Rick'a Riordana, dlatego mam już zarezerwowaną następną jego opowieść, nie mogę się doczekać aż zacznę ją czytać ;)

Ocena: 8,5/10
 ~Avellime

 

wtorek, 14 czerwca 2016

♥28 - Recenzja: "Felix, Net i NIka oraz (nie)bezpieczne dorastanie" - Rafał Kosik

Hej kochani!
Dzisiaj chciałabym Wam nieco przybliżyć książkę  "Felix, Net i NIka oraz (nie)bezpieczne dorastanie". Zakupiłam ją, ponieważ naczytałam się wielu pozytywnych opinii na temat tej książki.
Jak sprawdziła się u mnie? Zapraszam na recenzję ;)


"Wakacyjny Londyn to świetne miejsce na przygodę, lecz jeśli pojadą tam Felix, Net i Nika, a dołączy do nich Laura... Jak zwykle u Kosika - będzie się działo! Gang elegantów, Net za ladą hotelowej recepcji, londyńskie szczury, pewien pies rasy corgi, agent Mamrot i... kłopoty z Niką. W wakacyjną prozę życia bohaterów wedrze się technologiczna moc sztucznej inteligencji i biologiczna potęga nastoletnich hormonów. Bo to książka dla współczesnych nastolatków - będzie trochę strasznie i niebezpiecznie, czasem poważnie, a najczęściej... bardzo śmiesznie."

Jest to lektura z gatunku science fiction, przeznaczona dla młodzieży. Osobiście nie przepadam za tym gatunkiem, ale coś mnie w tej książce przyciągnęło. Pisana jest ona współczesnym, oraz chwilami potocznym językiem, przez co ułatwia czytanie nastolatkom. Przez dłuższy czas zastanawiałam się, który z tomów chciałabym najbardziej przeczytać (seria składa się z 14 tomów, które można czytać, nie zważając na kolejność). W końcu jednak zdecydowałam się na tą, co było najzwyklejszym przypadkiem ;)
Historia opowiada o czwórce przyjaciół, która wyjeżdża na wakacje do Londynu. Po straceniu majątku podarowanego przez rodziców, młodzież postanawia zacząć pracować.  Udaje im się oszukać pracodawców, podając im swój fałszywy wiek oraz dokonania. Próbują oni życia dorosłych, które okazuje się być niebywale nużące. Podczas czasu spędzonego w pracy, Nika, jedna z bohaterek, pakuje się w poważne kłopoty... Czy pozostała trójka przyjaciół zdąży uratować ją i cały wszechświat?

 Sam pomysł i tematyka książki bardzo mi się spodobała, gorzej już było z jej czytaniem. Zdarzało mi się pomijać niektóre strony, bo bywały po prostu nudne. Chyba nie ma nic ciekawego we wkładaniu ubrań do pralki, tak jak to robił Net, usiłując zarobić na własne życie? Na szczęście mniej więcej w połowie książki wątki o nudnej pracy zniknęły, a książka robiła się coraz ciekawsza. Powiem szczerze, że ta historia o czasem trudnym dojrzewaniu młodzieży, spodobała mi się, jednak nie wywołała u mnie żadnych wielkich emocji ani zachwytów. Polecam młodym osobom gustującym głównie w fantastyce i lekkich, młodzieżowych opowiadaniach ;)
                                                              
Moja ocena: 6,5/10
 ~Avellime

sobota, 28 maja 2016

♥22 - Recenzja: "Zostań, jeśli kochasz"

Hej kochani!
Dziś po raz pierwszy na blogu pojawi się recenzja książki. Powiem szczerze, że nigdy nie pisałam takiej recenzji, ale myślę że warto spróbować ;)
Postanowiłam, że pierwszą zrecenzowaną przeze mnie książką zostanie "Zostań, jeśli kochasz" autorstwa Gayle Forman.
Pewnie większość z Was kojarzy tą opowieść, chociażby z okładki, którą łatwo dostrzec w wielu księgarniach, na półce z bestsellerami. Po przeczytaniu wielu pozytywnych opinii na jej temat, stwierdziłam że to ona zostanie następną przeczytaną przeze mnie lekturą.



 Mia straciła wszystko. Czy miłość pokona śmierć?
Po tragicznym wypadku, w którym zginęli jej najbliżsi, Mia trwa w stanie dziwnego zawieszenia. Musi podjąć decyzję, czy walczyć o odzyskanie przytomności, czy też poddać się i umrzeć. Próbując rozstrzygnąć ten dylemat, wspomina dotychczasowe życie.

Poruszająca książka o dającej wsparcie rodzinie, przyjaźni, samotności i znajdowaniu swego miejsca na ziemi, o umiejętności żegnania się z przeszłością i przyjmowania tego, co nadchodzi. "Zostań, jeśli kochasz" opowiada o potędze miłości i wyborach, których każdy z nas musi dokonać.


Zacznijmy od tego, że na początku książkę można było przeczytać pod nazwą "Jeśli Zostanę". Dopiero gdy doczekała się ona ekranizacji, nazwę zmieniono na "Zostań, jeśli kochasz. Zastanawiałam się, czy lepiej przeczytać książkę, czy najpierw obejrzeć film, w obawie że książka mnie rozczaruje. Ostatecznie wybrałam tę pierwszą opcję i jestem z tego wyboru zadowolona.
Opowieść ta opowiada o historii siedemnastoletniej Mii, która przeżyła wraz z rodziną tragiczny wypadek. Jej rodzice zginęli na miejscu, a młodszy brat po pewnym czasie umiera w szpitalu. Mia toczy walkę o życie, będąc w stanie krytycznym. Cały wybór zależy tylko od niej - może zostać, w towarzystwie swojej najlepszej przyjaciółki i chłopaka, ale nigdy nie zobaczyć już swojej rodziny, lub iść w ślady rodziców i brata, ale zostawić bardzo bliskie jej osoby.

Ogólnie, mimo że książka nie jest jakaś wybitna, to bardzo miło się ją czyta i można nawet powiedzieć, że bardzo wciąga. Na początku niezbyt dużo wiemy o głównej bohaterce, bo niemal odrazu dzieje się wypadek, po którym nastolatka zapada w śpiączkę. Dopiero później, stopniowo dowiadujemy się o niej różne rzeczy. Po wypadku dziewczyna staje się w niewiadomy sposób inną "osobą", której nikt nie widzi ani się słyszy, ale ma ona całkowitą świadomość i obserwuje całą sytuację. To właśnie w ciele tej osoby, dziewczyna ma podjąć ważną decyzję. Czy namowy jej bliskich poskutkują? Co ostatecznie postanowi Mia? Tego dowiecie się, już czytając książkę.
Myślę że pomysł na opowieść jest bardzo ciekawy i jak najbardziej polecam ją przeczytać. Mnie osobiście coś przyciągnęło do tej książki i sprawiło, że musiałam po nią sięgnąć.  Mimo że czytałam już wiele lepsze książki, to nie zawiodłam ani trochę i uważam że przypadnie do gustu wielu osobom.

Ocena: 7,5/10
Do Następnego Wpisu,
~Avellime

wtorek, 10 maja 2016

♥18 - Recenzja: Yankee Candle - Summer Scoop i Pink Sands

Hej kochani!

Udało mi się już zapalić wszystkie cztery woski, które niedawno do mnie dotarły.
Chciałabym podzielić je na dwie recenzje. Dzisiaj chciałabym Wam przedstawić pierwszą z nich, a mianowicie dwa woski YC.


Summer Scoop
Waniliowy mus – odpowiednio zmrożony – podany w towarzystwie świeżo przygotowanego, słodkiego, truskawkowego sosu. Albo wielkie, pyszne lody – składające się z nałożonych naprzemiennie, śmietanowych i owocowych gałek. Po prostu doskonałe, letnie orzeźwienie i moc owocowej przygody. Inspiracja, która stała się pobudką do stworzenia niezwykle wakacyjnego wosku – Summer Scoop. Pozbawiona kalorii kompozycja pozwala zamienić każdy, nawet najbardziej pochmurny dzień w letnie, ciepłe popołudnie – esencja pobudza umysł i koi zmęczone bezbarwną codziennością zmysły, racząc je pyszną, truskawkowowo-waniliową delicją.


Ten wosk zamówiłam, aby palić go w ciepłe dni (takie jak teraz). Według producenta jest to zapach typowych, truskawkowych lodów. Nie wiem jak Wam, ale mnie lody kojarzą się z wakacjami, słońcem i latem, więc będzie to zapach wprost idealny na tę porę roku.
Na sucho faktycznie pachnie truskawkami, ale z domieszką jakiegoś innego owocu, może jagód. Oprócz słodkości owoców, czuję także orzeźwiającą nutę. Raczej nie nazwałabym tego zapacham lodów, dla mnie pachnie koktajlem z truskawek, malin i jagód z dodatkiem orzeźwiającej mięty, Tak czy inaczej, zapach jest bardzo przyjemny i ciekawy, a do tego bardzo intensywny, w kilka minut rozniósł się w powietrzu :).

Ocena: 8/10


Pink Sands
 To nie jest sen utalentowanego surrealisty, albo twórcze szaleństwo grafika odpowiedzialnego za obróbkę wakacyjnych zdjęć! Plaża usypana z różowych piasków naprawdę istnieje! Żeby tam się dostać wystarczy dobrze rozgrzać wosk Pink Sands. Kiedy kompozycja zacznie unosić się w powietrzu – poczujemy zapach bajkowych, egzotycznych, kolorowych kwiatów wychylających się łapczywie w kierunku słonecznych promieni. Wkrótce też dotrze do nas aromat słodkiej wanilii i orzeźwiających cytrusów rosnących w gajach usadowionych na skraju fantazyjnych, różowych wydm.


Na sucho pachniał pięknie, bardzo kwiatowo i subtelnie, dlatego zostawiłam go sobie na koniec. Niestety z przykrością muszę stwierdzić, że w kominku pachniał kompletnie inaczej. W zasadzie trudno jest  mi określić jego zapach, są kwiaty, niby jest wanilia, ale dla mnie jest to przede wszystkim duszący i sztuczny zapach jakichś tanich perfum. Zgasiłam go po jakichś dziesięciu minutach, bo po prostu nie mogłam znieść tego zapachu. Jestem trochę zawiedziona, bo jest to wosk chwalony i polecany przez wiele osób, dlatego spodziewałam się czegoś  o niebo lepszego. Nie wiem czy kiedykolwiek do niego powrócę.

Ocena: 3/10

A jakie są Wasze ulubione zapachy od Yankee Candle?

Do Następnego Wpisu ♥
~Flomathea

Post Ads (Documentation Required)

Author Info (Documentation Required)