Hej kochani!
Dzisiaj chciałabym Wam pokazać, co udało mi się kupić na promocji -49 w Rossmann'ie.
Promocja trwa trzy tygodnie. Pierwszego tygodnia obejmowała ona podkłady, pudry, róże i korektory, drugiego tusze do rzęs, cienie do powiek i eyelinery, a trzeciego (aktualnie) produkty do ust i lakiery do paznokci.
Udało mi się wpaść do Rosmann'a w każdym tygodniu, więc uzupełniłam nieco moje kosmetyczne zapasy ;)
Oprócz kosmetyków, które obejmowała promocja, przy okazji zakupiłam dwa produkty do pielęgnacji, o których w dzisiejszym poście również będzie mowa.
Zacznę więc od pielęgnacji.
Odżywka Jantar
Produkt ten ostatnio stał się moim wielkim ulubieńcem. Jest to odżywka do włosów i skóry głowy, przyśpieszająca porost włosów. Jest to już moje chyba trzecie, albo czwarte opakowanie. Jestem nim zachwycona, włosy rosną jak na drożdżach!
Tołpa - regenerujący krem korygujący
Szukałam jakiegoś kremu do skóry tłustej, skłonnej do niedoskonałości. Ten jakoś wpadł mi w oko, więc go kupiłam. Do wyboru mamy dwie wersje - na dzień i na noc. Wzięłam wersję na noc, ponieważ zazwyczaj używam wtedy kremów tego typu. Na razie użyłam go tylko dwa razy, więc ciężko mi stwierdzić, czy jest dobry czy nie, ale ma fajną konsystencję i nawet nieźle pachnie.
Przejdźmy do kolorówki:
Rimmel, BB Cream Matte - Light
Bardzo lubię kremy BB, a ten jest chyba moim ulubionym. Jest lekki i matowy i dość dobrze kryje, za co go uwielbiam. Dostępne są trzy odcienie: Light, Medium i Medium/Dark. Miałam kiedyś Medium, ale bym dla mnie za ciemny, więc tym razem kupiłam Light i jest ok. Krem jest bardzo wydajny, starcza mi na ok. 3-4 miesiące (używam go w dość małej ilości). Zdecydowanie polecam
Rimmel, Stay Matte - 003 Peach Glow
Bardzo fajny puder. Ładnie i długotrwale matowi skórę i idealnie współgra z moim kremem BB.
Miss Sporty, Lash millionaire - 001 Extra Black
Bardzo chciałam jakiś dobry tusz, który nie jest ciężki, nie skleja rzęs i wygląda naturalnie. Dokładnie taki jest ten. Jest bardzo delikatny, ale go widać. Wielkim plusem (przynajmniej dla mnie) jest to, że nie ma silikonowej szczoteczki, która w dodatku jest bardzo fajna. Jak na razie świetnie się u mnie sprawdza.
Maybelline, Color Sensational - 165 Pink Hurricane
Wybierając szminkę w sklepie, wahałam się między tą, a Lovely - Creamy Color, ale ostatecznie wzięłam tą. Jest to typowy róż (ale nie fuksja). W rzeczywistości wydaje mi się jednak nieco bardziej przygaszony. Ma perłowe wykończenie, przez co nie wszystkim się spodoba, ale jak dla mnie jest spoko. Zawsze unikałam szminek tego typu, najczęściej stawiałam na maty, które wprost uwielbiam i nic tego nie zmieni, ale jestem mile zaskoczona.
Maybelline Baby Lips Dr. Rescue - Coral Crave
Czyli niezbędnik mojej kosmetyczki ;) Bardzo lubię tę serię Dr. Rescue, bo pomadki mają w sobie mentol, pzez który czuć lekkie mrowienie na ustach. W ogóle mi to nie przeszkadza, wręcz przeciwnie :)
Carmex - Tropical
I tutaj się troszkę zawiodłam. Niby jest to taki znany balsam do ust, wszyscy go bardzo chwalą, ale u mnie kompletnie się nie sprawdza. Zapach/smak jest cudny, wprost idealny na wakacje. Niestety sam produkt nie nawilża, a wręcz jeszcze bardziej przesusza mi usta, a chyba nie o to chodzi.
Astor, Quick & Shine - Life In Pink
Dopiero teraz doszłam do wniosku, że kolor na zdjęciu jest zupełnie inny niż w rzeczywistości. Jest to bardzo ładny, jasny, nieco zgaszony róż. Jeszcze go nie używałam, ale kolor jest przecudny.
A Wam co udało się upolować na promocji w Rossmann'ie?
Do Następnego Wpisu ♥
~Flomathea