Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kącik Czytelniczy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kącik Czytelniczy. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 25 sierpnia 2016

♥45 - Recenzja: Kiera Cass - "Syrena"

Hej kochani!
Ahh, ostatnio mam tyle pomysłów na nowe wpisy, że aż nie wiem za co pierwsze się zabrać :P
Z racji tego, że dawno nie znalazł się tu żaden wpis o książkach - postanowiłam napisać recenzję.
Dzisiejsza recenzja będzie dotyczyła książki, która towarzyszyła mi podczas wakacji w Hiszpanii.
Powiem szczerze, że byłam niesamowicie szczęśliwa że właśnie ją zdecydowałam się zabrać ze sobą - bardzo wpasowała się w tamtejszy klimat :)
Mowa oczywiście o "Syrenie" autorstwa jednej z moich ulubionych autorek, Kiery Cass.
Po przeczytaniu trzech bestsellerowych tytułów tejże pisarki byłam tak zachwycona, że wprost musiałam sięgnąć po czwartą. Postanowiłam jednak zrobić sobie chwilową serię od "Selekcji" i w moje ręce wpadła właśnie owa "Syrena".


Kahlen to syrena, która musi być posłuszna rozkazom wydawanym jej przez Ocean. Jej głos, odbierający rozsądek i budzący pragnienie rzucenia się w morską toń, jest śmiertelnie groźny dla ludzi. Akinli to zwyczajny człowiek – pełen ciepła, przystojny chłopak, dokładnie taki, o jakim od dawna marzy Kahlen. Jeśli się w nim zakocha, narazi ich oboje na ogromne niebezpieczeństwo… ale nie jest w stanie wytrzymać rozłąki. Czy zaryzykuje wszystko, by pójść za głosem serca?

Pierwszą rzeczą na którą najpierw zwróciłam uwagę w tej książce był jej opis, który totalnie mnie zaintrygował. Nigdy nie czytałam książki o żadnej syrenie, więc pomysł na lekturę wydawał mi się bardzo oryginalny i ciekawy.
Taka właśnie okazała się książka - lekka, ale zarazem trzymająca w napięciu, niebanalna i jedyna w swoim rodzaju - czyli główne cechy książek pisanych przez Kierę Cass.

Główną bohaterką jest tu Kahlen - dziewiętnastoletnia dziewczyna, która po utracie życia na skutek utonięcia w oceanie, staje się jedną z syren. Prowadzi bardzo ciężkie i nieprzyjemne życie, jednak mimo tego stara się jak najlepiej wykorzystać swoje 100 lat służby. Kahlen to bardzo inteligentna osoba o wielkim sercu i mimo że należy do raczej skromnych osób, w głębi duszy jest odważna i potrafi postawić na swoim. Powiem szczerze, że bardzo ją polubiłam i nie znalazłam w jej osobie prawie żadnej negatywnej cechy. No może oprócz zachłanności która występowała u niej w dość sporym stopniu ;P
W książce po kolei opisywane jest życie dziewczyny - pod wodą zarówno jak i na lądzie. Bardzo dokładnie opisane są tu emocje jakie odczuwa główna bohaterka, dlatego z łatwością możemy się w nią wczuć i przeżywać przeróżne chwile z jej życia.
Czasami bardzo współczułam Kahlen jej niemożności do wielu rzeczy, bo mimo że  pełniła służbę jako śmiertelnie niebezpieczna istota, w środku była tak na prawdę zwykłą młodą kobietą, która do szczęścia potrzebowała głównie miłości. No właśnie, miłości.  pewnego dnia nadszedł ten dzień, kiedy Kahlen wbrew zasadom poznała kogoś, kogo pierwszy raz w życiu obdarzyła wielkim uczuciem, chciała spędzić z nim jak najwięcej czasu, a najchętniej całe swoje życie. Akinli również pokochał Kahlen, mimo iż była niema i jedynym sposobem na nawiązanie z nią kontaktu było pisanie na papierze. Niby nic nie stało na drodze do wspaniałego i udanego związku, ale jak mogła to zrobić? Nie mogła przecież dać się ponieść miłości, skoro pełniła służbę w głębiach oceanu. Zdrada groziła utratą życia nie tylko syreny, ale także drugiej osoby, a ona nie chciała skrzywdzić Akinlego, byłoby to przecież niesprawiedliwe. Wyobraźcie sobie, że niezwykle bardzo czegoś pragniecie, ale jednocześnie wiecie że to nie może się spełnić. Z tym właśnie uczuciem musiała żyć główna bohaterka tej książki. Jak sobie z nim poradziła? Czy miłość faktycznie przezwycięża wszystko?
Tego dowiecie się, czytając tę książkę.

Moje wszystkie wymagania związane z tą książką zostały spełnione. Jestem pod wielkim wrażeniem, jak wielką kreatywnością i lekkością pisania wykazuje się autorka, pisząc swoje opowiadania.
Jej styl niesamowicie mi się podoba i jestem pewna, że nie jest to moja ostatnia lektura, jakie pani Cass ma do zaoferowania. Jeżeli nie czytaliście nigdy żadnej z Jej książek, koniecznie musicie to nadrobić :)

Moja ocena: 9/10
~Avellime

 

wtorek, 19 lipca 2016

♥38 - Recenzja: "Mango, nie mów nikomu" - Wendy Mass


Hej kochani!
Po krótkiej przerwie powracam wraz z nową recenzją książki "Mango, nie mów nikomu" autorstwa Wendy Mass.
Tytuł ten wpadł w moje ręcę zupełnie przez przypadek, kiedy szukałam w księgarni jakichś książek idealnych na wakacje. Wtedy zauważyłam ją. Po opisie z tyłu okładki, pomyślałam że jakaś opowieść o trzynastolatce i jakże różowym i cudnym życiu nie zaszkodzi, tym bardziej że przecież o to mi chodziło.

Jestem Mia. Mam 13 lat. Mam niesamowitego kota o imieniu Mango… A wiecie dlaczego mango? I właśnie tu zaczyna się pewien kłopot. Mango – bo jego mruczenie ma barwę tego owocu… A liczba cztery ma kolor czerwony. To się stało pewnego dnia, kiedy zmarł mój ukochany dziadek. Litery i liczby zaczęłam widzieć jako kolory. Jestem nieco przerażona, tym bardziej że zaczął się rok szkolny, z matmy mam już dwie jedynki i nie mam ochoty być jeszcze szkolnym dziwadłem. Wiesz tylko Ty, Mango. I nie mów nikomu. 

 Jak się okazało, nic bardziej mylnego.
Mia, główna bohaterka lektury, okazała się być niezwykłą i trochę różniącą się od rówieśników dziewczyną, która wcale nie prowadziła łatwego życia.
Wszystko to przez kolory których dostrzegała zdecydowanie za dużo. Widziała je na każdym kroku - rysując, czytając, czy nawet słysząc wypowiadane przez kogoś słowo.
Mii kompletnie to nie przeszkadzało. Bardzo lubiła swoje nad wyraz kolorowe życie i nie zamierzała go zmieniać. Do czasu, gdy kolory zaczęły ją rozpraszać, przeszkadzając jej w nauce. Wtedy skrywana przez nią przez trzynaście lat tajemnica wyszła na jaw. Co dalej wydarzy się w życiu Mii? Czy nadal będzie ono takie kolorowe?

Jeżeli chodzi o główną bohaterkę - czasami jej odmienność i inne spojrzenie na świat może trochę irytować, ale ogólnie wydaje się być miłą i sympatyczną dziewczyną.
W jej niezwykle otwartej, śmiałej i pozytywnie nastawionej do życia osobie kryje się również cień wrażliwości. Ogólnie nawet ją polubiłam i myślę, że jej charakter będzie pasował wielu osobom.
Drugą wartą uwagi osobą jest Roger - kolega z klasy Mii. Przyznam, że na początku było mi go trochę żal, bo wydawał się być bardzo koleżeński i sympatyczny, a Mia postanowiła go ignorować, skupiając się wyłącznie na sobie i swoich dolegliwościach. Na szczęście, później ich relacja się polepszyła ;)
Podsumowując, książka była lekka, ale zarazem ciekawa. Działo się w niej dużo rzeczy i to nie zawsze pozytywnych, czasem wręcz nieprzyjemnych. Mogę więc śmiało ją polecić.

Moja ocena: 7/10
~Avellime



piątek, 8 lipca 2016

♥36 - Recenzja: "Złodziej Pioruna" - Rick Riordan

 Hej kochani!
Ostatnio w końcu udało mi się przeczytać książkę autorstwa Rick'a Riordan'a. Czytałam wiele pozytywnych recenzji i opinii na temat jego książek, więc postanowiłam, że muszę którąś przeczytać.
Podczas ostatniej wizyty w bibliotece, w moje ręce wpadł "Złodziej Pioruna", którego recenzję będziecie mogli przeczytać w dzisiejszym poście.


Wiecie co, wcale nie chciałem być herosem półkrwi. Nie prosiłem się o to, żeby być synem greckiego boga. Byłem zwyczajnym dzieckiem: chodzącym do szkoły, grającym w koszykówkę i jeżdżącym na rowerze. Nic szczególnego. Dopóki przez przypadek nie wyparowałem nauczycielki matmy. Wtedy się zaczęło. Teraz zajmuję sie walką na miecze, pokonywaniem potworów, w czym pomagają mi przyjaciele, a poza tym staram się po prostu przeżyć. Przedstawiam wam opowieść o tym, jak Zeus, bóg niebios, uznał, że ukradłem mu piorun - a rozgniewany Zeus to naprawdę spory problem.

Zacznę od głównego bohatera lektury - Percy'ego Jacksona. Percy jest dwunastoletnim chłopcem oraz synem jednego z greckich Bogów. Mimo swojej odmienności, jest przesympatyczną osobą, z wielkim poczuciem humoru. Byłam zaskoczona, w jak dużej mierze jest on podobny do mnie i to nie tylko z wyglądu, ale także z charakteru. Cóż, ja również uwielbiam niebieski kolor i nie przepadam za całą serią opowiadań o Tomku Sawyer'rze ;P
Pewnego dnia, chłopiec w obawie o swoje życie i bezpieczeństwo, wyjeżdża na obóz. I to nie na taki zwykły obóz, tylko obóz dla Herosów.
Spotyka tam wielu rówieśników, o podobnych do niego mocach, między innymi Grover'a i Annabeth, którzy później zostają jego kompanami podczas podróży. Mimo tęsknoty za swoim domem, Percy'emu bardzo spodobało się życie w obozie, u boku swoich przyjaciół.
W końcu dowiaduje się o kradzieży najważniejszego z piorunów Zeusa. Postanawia więc pomóc w znalezieniu niezwykle cennej zguby, tym bardziej że to on został oskarżony o jego kradzież.

Ogólnie książka bardzo przypadła mi do gustu. Autor miał na nią bardzo ciekawy pomysł, połączenie mitologii greckiej  z życiem zwykłego dwunastolatka przyniosło zadowalające efekty. Bardzo polubiłam występujące w niej postacie - Percy, Grover i Annabeth tworzą naprawdę zgraną paczkę!
Oprócz świetnego pomysłu i bohaterów, książka posiada wiele zwrotów akcji, przez cały czas coś się dzieje. Z pewnością powrócę jeszcze do tej serii, bo jestem bardzo ciekawa dalszych losów bohaterów. Bardzo spodobał mi się również styl pisania Rick'a Riordana, dlatego mam już zarezerwowaną następną jego opowieść, nie mogę się doczekać aż zacznę ją czytać ;)

Ocena: 8,5/10
 ~Avellime

 

sobota, 25 czerwca 2016

♥32 - Recenzja: "Oskar i pani Róża" - Éric-Emmanuel Schmitt

 

Czy w ciągu dwunastu dni można poznać smak życia i odkryć jego najgłębszy sens? Dziesięcioletni Oskar leży w szpitalu i nie wierzy już w żadne bajki. Wtedy na jego drodze staje tajemnicza pani Róża, która ma za sobą karierę zapaśniczki i potrafi znaleźć wyjście z każdej sytuacji...

Książka "Oskar i pani Róża" jest najlepszym przykładem na to, że nawet najkrótsza opowieść potrafi wzruszyć do łez. Historia napisana jest stanowczo i zwięźle, bez zbędnego "owijania w bawełnę". Przez to przeczytałam ją jednym tchem, nie mogąc oderwać się od tej niezwykłej historii.


Głowny bohater lektury - dziesięcioletni Oskar choruje na białaczkę, przez co musi leżyć w szpitalu, który staje się jego nowym domem. Z powodu bardzo złego stanu zdrowia chłopiec musi podjąć się operacji, która kończy się niestey niepowodzeniem. Bohater stara się nawiązywać kontakty ze swoimi rówieśnikami. Poznaje tam kilku kolegów oraz miłość swojego życia. Najważniejszą osobą dla Oskara jest jednak pani Róża - kobieta która uświadamia mu sens życia i stara się udzielać rad, jak najlepiej je wykorzystać.

Oskar, mimo że ma dziesięć lat jest bardzo dojrzałym i inteligentnym chłopcem. Doskonale wie, że zbliża się ku końcowi swego życia, jednak wcale się tym nie przejmuje. Zgodnie z namową pani Róży, postanawia pisać codziennie list do Boga. Chłopiec opisuje w listach całe swoje 110-letnie życie. Jakim cudem jest to możliwe, skoro Oskarowi zostało jedynie kilkanaście dni życia? Tego dowiecie się, czytając książkę.

Autor postanowił poruszyć dwa z najtrudniejszych tematów, czyli chorobę i śmierć. Mimo to niesamowicie mu się to udało, tworząc przy tym przepiękną, wzruszającą, szczególnie dającą do myślenia historię. Polecam z całego serca, naprawdę warto!

Zapominamy, że życie jest kruche, delikatne, że nie trwa wiecznie. Zachowujemy się wszyscy, jak byśmy byli nieśmiertelni.
Codziennie patrz na świat, jakbyś oglądał go po raz pierwszy.

  
Ocena: 9/10
~Avellime

czwartek, 16 czerwca 2016

♥29 - Czytelnicze plany na wakacje

Hej kochani!
Wakacje nadchodzą wielkim krokiem, a ja wprost nie mogę się ich doczekać.
Chyba każdemu przyda się dwumiesięczny wypoczynek, po długim roku szkolnym? ;)
Ja podczas wakacji mam wiele wolnego czasu, który przeznaczam w dużej ilości na czytanie.
Postanowiłam więc zrobić listę książek, które chciałabym przeczytać w najbliższym czasie, a następnie się nią z Wami podzielić.



1.  "Ktoś mnie pokocha" - (dam sobie spokój z wymienianiem autorów, ponieważ jest ich dwunastu ;P)

12 autorów powieści dla młodzieży, między innymi Veronica Roth i Cassandra Clare, sprawi, że poczujesz zapach lata i ciepło miłości.
Geek filmowy podkochuje się w koleżance z pracy. Do zrobienia pierwszego kroku popycha go… zombie. Mark i Margaret utknęli w czasie. W kółko przeżywają ten sam dzień, 4 sierpnia.
Chłopak w śpiączce i jego najlepsza przyjaciółka mają szansę powrócić do przeszłości i na nowo przeżyć najlepsze wspólne chwile. Co się stanie, jeśli jedno z nich postanowi zmienić bieg wydarzeń? Przejażdżki na motorze, skoki z klifu, seanse filmowe, szalone spiski animatorów w ośrodkach wczasowych, ogniska na campingu i zapach morza – w tych opowiadaniach jest wszystko, czego oczekujesz od wakacji życia.






                                
 2.  "Syrena" - Kiera Cass

Kahlen to syrena, która musi być posłuszna rozkazom wydawanym jej przez Ocean. Jej głos, odbierający rozsądek i budzący pragnienie rzucenia się w morską toń, jest śmiertelnie groźny dla ludzi. Akinli to zwyczajny człowiek – pełen ciepła, przystojny chłopak, dokładnie taki, o jakim od dawna marzy Kahlen. Jeśli się w nim zakocha, narazi ich oboje na ogromne niebezpieczeństwo… ale nie jest w stanie wytrzymać rozłąki. Czy zaryzykuje wszystko, by pójść za głosem serca?










3. "To skomplikowane. Julie." - Jessica Park

Matt jest wysoki, ciemne blond włosy opadają mu na oczy. Nosi koszulkę z napisem: „Nietzsche to mój ziom”. Julie bardzo go lubi.
Jest jeszcze Finn. Nigdy go nie spotkała… Ale to za nim szaleje.
Skomplikowane? Dziwne? Nie da się ukryć!
W domu Watkinsów zdecydowanie coś nie gra. Rodzice są mili, ale jakby nieobecni. Matt jest piekielnie zdolnym studentem matematyki, ale nawet kabelek USB nawiązuje kontakty łatwiej niż on. Celeste wyraźnie odstaje od rówieśników i ma pewien baaardzo dziwny zwyczaj…
Jest jeszcze najstarszy brat, Finn: zabawny, mądry, wrażliwy, otwarty… Tylko że kompletnie nieosiągalny. Można z nim pogadać tylko na czacie.
Julie, która właśnie zaczęła studia, zamieszkuje właśnie z nimi. Nie przypuszcza, że stanie się kimś ważnym dla rodziny Watkinsów. I że to będzie aż tak skomplikowane. 



4. Czy wspominałam, że cię kocham? - Estelle Maskame


Rodzice Eden Munro rozwiedli się już kilka lat temu, i od tego czasu dziewczyna nie widziała swojego ojca. Teraz jedzie z Portland do Santa Monica w Kalifornii, by spędzić lato z nim i jego nową rodziną: żoną i jej trzema synami, z których każdy jest obdarzony silnym charakterem. Najstarszy z nich, Tyler Bruce, to zbuntowany nastolatek o wybuchowej naturze i wybujałym ego, kompletne przeciwieństwo przyrodniej siostry. On i jego paczka biorą Eden pod swoje skrzydła, pozwalając jej doświadczyć zupełnie nowych dla niej przeżyć – imprez, plażowania i… łamania zasad. Tyler pozostaje dla niej zagadką, a im bardziej stara się go rozgryźć, tym mniej o nim wie i tym bardziej czuje, że rodzi się między nimi coś więcej. A przecież nie powinna interesować się swoim 
  przyrodnim bratem w ten sposób. To zakazane!
  
5. "Fangirl" - Rainbow Rowell

 Wren i Cath to siostry bliźniaczki „podobne” do siebie jak ogień i woda. Wren chce w życiu spróbować wszystkiego. Lubi imprezować, randkować i poznawać nowych ludzi. Cath woli siedzieć w ich wspólnym pokoju i pisać fanfiction do książki, która zawładnęła całym jej światem. Jest fanką nastoletniego czarodzieja Simona Snowa. Wróć! Jest Prawdziwą Fanką, która… ma swoich własnych fanów, bo pisze fanfiki o Simonie.
Mimo że tak różne, dziewczyny są nierozłączne.
Gdy bliźniaczki rozpoczynają naukę w college’u, ich drogi się rozchodzą – Wren nie chce już mieszkać z siostrą. Cath musi opuścić swój bezpieczny świat i stawić czoła rzeczywistości. Na swojej drodze spotyka Reagan (Cath prędzej dogadałaby się z Marsjaninem niż z nią) i wiecznie uśmiechniętego Levi’ego (czy on kiedyś zrozumie, co to jest przestrzeń osobista?) oraz panią profesor od kreatywnego pisania (która wszelkie fanfiki uważa za plagiaty).




Bardzo chciałabym przeczytać te książki w te wakacje i mam nadzieję, że mi się to uda ;)
~Avellime

wtorek, 14 czerwca 2016

♥28 - Recenzja: "Felix, Net i NIka oraz (nie)bezpieczne dorastanie" - Rafał Kosik

Hej kochani!
Dzisiaj chciałabym Wam nieco przybliżyć książkę  "Felix, Net i NIka oraz (nie)bezpieczne dorastanie". Zakupiłam ją, ponieważ naczytałam się wielu pozytywnych opinii na temat tej książki.
Jak sprawdziła się u mnie? Zapraszam na recenzję ;)


"Wakacyjny Londyn to świetne miejsce na przygodę, lecz jeśli pojadą tam Felix, Net i Nika, a dołączy do nich Laura... Jak zwykle u Kosika - będzie się działo! Gang elegantów, Net za ladą hotelowej recepcji, londyńskie szczury, pewien pies rasy corgi, agent Mamrot i... kłopoty z Niką. W wakacyjną prozę życia bohaterów wedrze się technologiczna moc sztucznej inteligencji i biologiczna potęga nastoletnich hormonów. Bo to książka dla współczesnych nastolatków - będzie trochę strasznie i niebezpiecznie, czasem poważnie, a najczęściej... bardzo śmiesznie."

Jest to lektura z gatunku science fiction, przeznaczona dla młodzieży. Osobiście nie przepadam za tym gatunkiem, ale coś mnie w tej książce przyciągnęło. Pisana jest ona współczesnym, oraz chwilami potocznym językiem, przez co ułatwia czytanie nastolatkom. Przez dłuższy czas zastanawiałam się, który z tomów chciałabym najbardziej przeczytać (seria składa się z 14 tomów, które można czytać, nie zważając na kolejność). W końcu jednak zdecydowałam się na tą, co było najzwyklejszym przypadkiem ;)
Historia opowiada o czwórce przyjaciół, która wyjeżdża na wakacje do Londynu. Po straceniu majątku podarowanego przez rodziców, młodzież postanawia zacząć pracować.  Udaje im się oszukać pracodawców, podając im swój fałszywy wiek oraz dokonania. Próbują oni życia dorosłych, które okazuje się być niebywale nużące. Podczas czasu spędzonego w pracy, Nika, jedna z bohaterek, pakuje się w poważne kłopoty... Czy pozostała trójka przyjaciół zdąży uratować ją i cały wszechświat?

 Sam pomysł i tematyka książki bardzo mi się spodobała, gorzej już było z jej czytaniem. Zdarzało mi się pomijać niektóre strony, bo bywały po prostu nudne. Chyba nie ma nic ciekawego we wkładaniu ubrań do pralki, tak jak to robił Net, usiłując zarobić na własne życie? Na szczęście mniej więcej w połowie książki wątki o nudnej pracy zniknęły, a książka robiła się coraz ciekawsza. Powiem szczerze, że ta historia o czasem trudnym dojrzewaniu młodzieży, spodobała mi się, jednak nie wywołała u mnie żadnych wielkich emocji ani zachwytów. Polecam młodym osobom gustującym głównie w fantastyce i lekkich, młodzieżowych opowiadaniach ;)
                                                              
Moja ocena: 6,5/10
 ~Avellime

wtorek, 7 czerwca 2016

♥26 - Recenzja: "Rywalki" - Kiera Cass

Hej kochani!
Dziś przychodzę do Was z nową recenzją. Długo zastanawiałam się, jaką książkę zrecenzować, ale w końcu wybrałam właśnie tą, ponieważ całkowicie skradła moje serce.

Przyznam szczerze że przy wyborze książki, sugerowałam się okładką. Nigdy wcześniej nie znałam tej książki, nie wiedziałam nawet o czym jest. Kiedy tylko ujrzałam tą cudowną, magiczną okładkę, stwierdziłam że po prostu muszę ją mieć bez względu na wszystko.


Dla trzydziestu pięciu dziewcząt Eliminacje są szansą ich życia. To dzięki nim mają szansę uciec z ponurej rzeczywistości. Ze świata, w którym panują kastowe podziały, wprost do pałacu, w którym będą spełniane ich życzenia. Z miejsca, gdzie głód i choroby są na porządku dziennym, do krainy jedwabi i klejnotów. Celem Eliminacji jest wyłonienie żony dla czarującego i przystojnego księcia Maxona.
Każda dziewczyna marzy o tym, by zostać Wybraną. Każda poza Americą Singer.
Dla Ameriki Eliminacje to koszmar. Oznacza konieczność rozstania z Aspenem – jej sekretną miłością i opuszczenie domu. A wszystko tylko po to, by wziąć udział w morderczym wyścigu o koronę, której wcale nie pragnie.
Jednak gdy spotyka Maxona, który naprawdę przypomina księcia z bajki, America zaczyna zadawać sobie pytanie, czy naprawdę chce za wszelką cenę opuścić pałac. Być może życie o jakim marzyła wcale nie jest lepsze niż to, którego nawet nie chciała sobie wyobrazić…


Książka opowiada o Americe Singer, szesnastoletniej dziewczynie mieszkającej Północną Karolinę. Panuje tam podział na osiem klas, które świadczą o zamożności każdego człowieka (1 - rodzina królewska, 8 - bezdomni). Główna bohaterka jest piątką. Pewnego dnia, królestwo Illei ogłasza Eliminacje, których celem jest wybór nowej żony przez księcia - Maxon'a Schreave. Do konkursu ma prawo zgłosić się każda dziewczyna, jednak do czołówki zostanie przyjętych jedynie 36 kandydatek. America w ogóle nie myślała o tym, aby zgłosić się do jakichkolwiek eliminacji, jednak po długiej namowie przez jej największą miłość - Aspena, który jest siódemką i nie może zapewnić swojej wybrance dobrego i bogatego życia, dziewczyna postanawia spróbować się do nich zgłosić. Ku jej zaskoczeniu, po pewnym czasie otrzymuje list, oświadczający że została jedną z 36 dziewczyn, które stoczą walkę o koronę. America, z wielkim żalem i niechęcią zamieszkuje królewski pałac. W przeciwieństwie do swoich rywalek, jest bardzo buntownicza i potrafi postawić na swoim, nawet podczas stosunków z samym księciem. Tymi właśnie cechami, dziewczyna coraz bardziej przykuwa uwagę Maxon'a...

Uważam, że jest to jedna z najlepszych książek jakie czytałam. Cała historia jest niesamowicie ciekawa i w ogóle nie brakuje w niej akcji. Jeżeli chodzi o główną bohaterkę - czasem działała mi na nerwy, przez swój czasem przesadnie radykalny charakter, aczkolwiek z czasem zdążyłam ją polubić, a jej buntowniczość stopniowo się ulatniała.
Myślę, że bardzo warto przeczytać tę książkę. Przy okazji można też podziwiać jej niesamowitą okładkę ;)

Moja ocena: 9/10
~Avellime

poniedziałek, 6 czerwca 2016

♥25 - Recenzja: "Po moim trupie" - Lisi Harrison

Hej kochani!
Dziś chciałabym Wam przedstawić kolejną recenzję książki. Skończyłam niedawno czytać czwartą i ostatnią część z serii "Monster High". Co nakłoniło mnie do przeczytania właśnie tej książki?
Otóż pewnego dnia, parę ładnych lat temu, odwiedziłam Empik. Oczywiście poszłam tam w celu kupienia nowej lektury do czytania, bo jakżeby inaczej. Pamiętam, że była wtedy faza na Monster High. Dziewczynki zbierały wszystko co było z tym związane; lalki, gazetki, dodatki itd.
Będąc w tym Empiku zauważyłam "Upiorną Szkołę" i postanowiłam, że ot tak, właśnie ta książka dołączy do mojej kolekcji. Skończyło się na tym, że zakupiłam wszystkie tomy, bo wciągnęłam się i nie mogłam nie poznać końca tej historii.
Później jakoś zapomniałam o tej serii i jeden albo dwa tomy stały przez kilka lat zakurzone na mojej półce.
Dopiero niedawno, z powodu takiego, że nie miałam przy sobie żadnej książki, sięgnęłam właśnie po "Po moim Trupie"




Zacznijmy od tego, że podeszłam do tej serii z dystansem. Jest to opowieść o (nie)zwykłych nastolatkach, dla zwykłych nastolatek. Od razu więc można się domyślić, że będzie w niej zbyt dużo "różu" i jest nieco "kiczowata". Owszem, było tak. W niektórych przypadkach zaczęło mi to trochę przeszkadzać, ale nie było tak źle.
Głównymi bohaterkami tej książki są:
- Melody Carver - Mieszka u rodziny zastępczej, w której skład wchodzą rodzice i starsza siostra. Tak jak jej biologiczna matka, jest syreną.
- Draculaura - wampirzyca. Mieszka w wielkiej posiadłości wraz z wujkiem Vladem.
- Frankie Stein - Córka Victora i Viveki Stein. Została skonstruowana przez swojego ojca, dlatego ma zieloną skórę, pokrytą dużą ilością śrub i szwów
W książce, zgodnie z kolejnością co rozdział przedstawione są przygody i przeżycia wszystkich trzech dziewczyn. Z każdą stroną dowiadujemy się coraz więcej o ich życiu, rodzinie i charakterze. Prócz bohaterów, w poprzednich częściach głównym tematem opowieści była walka RAD-owców z normalsami (zwykli ludzie). W tej książce obie strony są jednak pogodzone i zaprzyjaźnione. (w poprzedniej części dowiecie się, jak do tego doszło).
Ogólnie uważam, że jest to lekka opowieść dla dzieci i młodzieży. Przedstawia ona życie współczesnych nastolatków, ich problemy, pierwsze zauroczenia. Powiem szczerze, że całkiem mi się ta książka spodobała, pomimo że nie jest jakaś wybitna.

Moja ocena: 7/10

~Avellime

sobota, 28 maja 2016

♥22 - Recenzja: "Zostań, jeśli kochasz"

Hej kochani!
Dziś po raz pierwszy na blogu pojawi się recenzja książki. Powiem szczerze, że nigdy nie pisałam takiej recenzji, ale myślę że warto spróbować ;)
Postanowiłam, że pierwszą zrecenzowaną przeze mnie książką zostanie "Zostań, jeśli kochasz" autorstwa Gayle Forman.
Pewnie większość z Was kojarzy tą opowieść, chociażby z okładki, którą łatwo dostrzec w wielu księgarniach, na półce z bestsellerami. Po przeczytaniu wielu pozytywnych opinii na jej temat, stwierdziłam że to ona zostanie następną przeczytaną przeze mnie lekturą.



 Mia straciła wszystko. Czy miłość pokona śmierć?
Po tragicznym wypadku, w którym zginęli jej najbliżsi, Mia trwa w stanie dziwnego zawieszenia. Musi podjąć decyzję, czy walczyć o odzyskanie przytomności, czy też poddać się i umrzeć. Próbując rozstrzygnąć ten dylemat, wspomina dotychczasowe życie.

Poruszająca książka o dającej wsparcie rodzinie, przyjaźni, samotności i znajdowaniu swego miejsca na ziemi, o umiejętności żegnania się z przeszłością i przyjmowania tego, co nadchodzi. "Zostań, jeśli kochasz" opowiada o potędze miłości i wyborach, których każdy z nas musi dokonać.


Zacznijmy od tego, że na początku książkę można było przeczytać pod nazwą "Jeśli Zostanę". Dopiero gdy doczekała się ona ekranizacji, nazwę zmieniono na "Zostań, jeśli kochasz. Zastanawiałam się, czy lepiej przeczytać książkę, czy najpierw obejrzeć film, w obawie że książka mnie rozczaruje. Ostatecznie wybrałam tę pierwszą opcję i jestem z tego wyboru zadowolona.
Opowieść ta opowiada o historii siedemnastoletniej Mii, która przeżyła wraz z rodziną tragiczny wypadek. Jej rodzice zginęli na miejscu, a młodszy brat po pewnym czasie umiera w szpitalu. Mia toczy walkę o życie, będąc w stanie krytycznym. Cały wybór zależy tylko od niej - może zostać, w towarzystwie swojej najlepszej przyjaciółki i chłopaka, ale nigdy nie zobaczyć już swojej rodziny, lub iść w ślady rodziców i brata, ale zostawić bardzo bliskie jej osoby.

Ogólnie, mimo że książka nie jest jakaś wybitna, to bardzo miło się ją czyta i można nawet powiedzieć, że bardzo wciąga. Na początku niezbyt dużo wiemy o głównej bohaterce, bo niemal odrazu dzieje się wypadek, po którym nastolatka zapada w śpiączkę. Dopiero później, stopniowo dowiadujemy się o niej różne rzeczy. Po wypadku dziewczyna staje się w niewiadomy sposób inną "osobą", której nikt nie widzi ani się słyszy, ale ma ona całkowitą świadomość i obserwuje całą sytuację. To właśnie w ciele tej osoby, dziewczyna ma podjąć ważną decyzję. Czy namowy jej bliskich poskutkują? Co ostatecznie postanowi Mia? Tego dowiecie się, już czytając książkę.
Myślę że pomysł na opowieść jest bardzo ciekawy i jak najbardziej polecam ją przeczytać. Mnie osobiście coś przyciągnęło do tej książki i sprawiło, że musiałam po nią sięgnąć.  Mimo że czytałam już wiele lepsze książki, to nie zawiodłam ani trochę i uważam że przypadnie do gustu wielu osobom.

Ocena: 7,5/10
Do Następnego Wpisu,
~Avellime

Post Ads (Documentation Required)

Author Info (Documentation Required)